 |
|
nie obiecuję Ci, że zapomnisz, nigdy nie zapomnisz, ale nauczysz się żyć z tą świadomością. będziesz mogła patrzeć na Niego i słuchać Jego głosu, a później odejdziesz, by pocałować człowieka, który zastąpi jego miejsce... nie obiecuję Ci, że już nigdy nie będziesz o nim myślała. będziesz, ale ze spokojem...obiecuję Ci, że nauczysz się żyć bez niego i nie potrzebujesz nikogo, bo sama to potrafisz
|
|
 |
|
chwilami żałuję, że cię poznałam. gdyby nie tamten dzień, w którym się spotkaliśmy - nie cierpiałabym tak, jak teraz cierpię. nigdy nie robiłabym sobie nadziei na to, że kiedyś będziemy razem. nie płakałabym widząc cię z inną i nie zadawałabym sobie bólu po to, by zapomnieć.
|
|
 |
|
najgorzej jest widzieć pustkę w oczach,w których kiedyś widziało się cały świat.
|
|
 |
|
nieważne jak bardzo tęsknisz i ile jesteś w stanie zrobić dla tej osoby. czasami musisz po prostu odpuścić wiedząc, że znowu będzie tak samo - to jest cholernie trudne, ale po prostu musisz.
|
|
 |
|
trudno jest mi określić czy mnie kochał. jak sam sądzi na samym początku - bardzo. chciał spędzać ze mną tysiące godzin, ale trudno mi jest mu wierzyć, bo jeśli się kocha to się nie przestaje, prawda ? jeśli cholernie się chce z kimś być, to się próbuje?, a jeśli się ''kochało'' na początku, to chyba się jednak nie kochało, bo owszem - można kochać całym sobą, ale niemożliwy dla nas cel odchodzi i oddala się, a wtedy my próbujemy na nowo zacząć przywiązywać się do kogoś innego, więc on nie kochał, on chciał, ale nie umiał - nie próbował..
|
|
 |
|
` Czy tęskniłabyś za mną, gdybym nie wrócił? Czy żyć beze mnie mogłabyś się nauczyć? Czy beze mnie cała układanka by się posypała? Bez Ciebie - ja bym oszalał! ` Onar.
|
|
 |
|
Nie chcę się tłumaczyć, ale kiedy ktoś człowieka tak kompletnie ignoruje, samemu zaczyna się wątpić, czy aby na pewno się istnieje.
|
|
 |
|
zaciskam z całej siły wszystko, co można zacisnąć w środku siebie, aby się znowu nie rozryczeć.
|
|
 |
|
Chciałam wierzyć w to, że nie jest aż takim złym człowiekiem. Miałam nadzieję, że pewnego dnia przestanie mnie ranić i uświadomi sobie jak wiele dla mnie znaczy. Dałam mu multum szans i nie chciałam patrzeć jak odchodzi, bo serce mi pękało zawsze gdy odchodził. Któregoś dnia biegłam za nim ze łzami w oczach. Nie zatrzymał się a ja się tylko zastanawiam gdzie popełniłam błąd.
|
|
 |
|
I to było bardziej niż pewne, że to wszystko jebnie. I jebło. A ja runęłam razem z tym. Spadłam w otchłań i nie potrafię się odnaleźć. Nie umiem się po tym wszystkim podnieść. I obawiam się, że sama sobie już nie poradzę tak jak dawniej. Bo jest trudniej niż było.
|
|
|
|