 |
|
Z nienawiści do czegoś, czego nie zdołała ubrać w słowa, a co miało swoje miejsce nieopodal fascynacji./ poetkazprzypadku
|
|
 |
|
jedyne co z tego mam to psychiczne blizny .
|
|
 |
|
Czy Cie nadal kocham? Nie wiem, pewnie tak. Ale pogodziłam się już z tym, że nie jest pisane nam być razem
|
|
 |
|
Stare rany bolą, chociaż ich nie sole.
|
|
 |
|
Bo jeśli kochało się jakąś osobę raz w życiu, to zawsze będzie się do niej coś czuło.
|
|
 |
|
19. Nie zadzwonił, nie napisał. Po prostu spakował się i wyjechał. Zostawił ją samą z całym niepoukładanym , zrujnowanym światem. Z goryczą w sercu i smutkiem na ustach. Przysięgła sobie wtedy,że już nigdy nie pozwoli żadnemu mężczyźnie stać się jej całym światem. Nie chciała kochać, na myśl o miłości robiło jej się przykro i byla zła na naiwność i dobroć które ją zgubiły,które sprawiły ,że stała się bezbronna i uzależniła się od kogoś kto wtedy jej zdaniem na to nie zasługiwał. Tęskniła. Cholernie pragnęła go każdym centymetrem ciała , ale była silna. Musiała nauczyć się żyć z przyklejonym uśmiechem na ustach...
|
|
 |
|
12. Kolejnego dnia wrócili do domu. Wzięła w szkole trochę wolnego. Sprzątała, prała, prasowała,gotowała. Pomagała mu w restauracji którą prowadziła jego mama za życia. Załatwiała z nim wszystkie sprawy związane z pogrzebem. Tak jak obiecała była jego jedyną i ostatnią motywacją do życia,nie opuszczającą go nadzieją na lepsze jutro. Oddał by za nią życie , a ona bez wahania zrobiłaby to samo dla niego. Mimo tego całego nieszczęścia , tworzyli w życiu swoją wlasną bajke...
|
|
|
|