 |
|
- Oo stary, pije od tygodnia, bez kitu, bez przerwy. -No wiem, przecież pije z Tobą. - Aaa faktycznie./ < 3
|
|
 |
|
Mam skurwysyńskiego kaca, skurwysyński katar, pusty portfel i głowę zajebaną obrazami Twojej twarzy.
|
|
 |
|
Takie tam błękitne oczy, takie tam niesamowite usta, taka tam miłość życia.
|
|
 |
|
zabijasz mnie, nie mam szans na obronę.
|
|
 |
|
"czemu tak właściwie mi zaufałaś?" chyba nie zrozumiałam pytania, powtórz. czemu ? nie wiem, cholera. może to przez to bycie przy mnie w każdej słabszej sekundzie, przez pojawianie się pod moim domem o nie wiadomo której w nocy, bo znowu na chwilę przestawałam dawać sobie radę. a może przez te cholerne obietnice, że ty będziesz zawsze, że na ciebie mogę liczyć wszędzie. / smacker_
|
|
 |
|
wiesz co jest żałosne ? że momenty, w których dzwonił do mnie kompletnie zjarany i przepraszał, mimo, że prawdopodobnie nie wiedział z kim rozmawia, były tymi najpiękniejszymi w ciągu ostatniego roku. / smacker_
|
|
 |
|
i znowu nie pamiętać jak ma na imię. / smacker_
|
|
 |
|
co u mnie? pytasz się co u mnie?
|
|
 |
|
z dymem w eter uchodzą uczucia, chcesz, to szukaj swojego szczęścia w okruchach.
|
|
|
|