 |
|
Suknia z czerwonego aksamitu, bladość skóry oświetlonej jasną poświatą księżyca. Kobieta ta wyraźnie odznaczała się na tle innych - jak klejnot pośród ton bezwartościowych kamieni.
|
|
 |
|
Przypominał Lucyfera z tą swoją uroczą twarzyczką, ale kuszącym ciałem. A.V.
|
|
 |
|
Jej słowa sprawiły, że lód okalające jego delikatne serce stał się jeszcze grubszy, zapewniając gorącemu sercu bezpieczeństwo. Jednak kiedyś chcące wyzwolenia serce z pewnością zburzy mur, który został wokół niego wybudowany [...] Powierzchowny, i tylko powierzchowny, dystans do wszystkiego zapewniał mu przetrwanie. A.V.
|
|
 |
|
Czasem lepsza jest ucieczka, jednak kiedyś i tak wrócimy do tego, przed czym uciekaliśmy. Chociażby z przyzwyczajenia, albo tęsknoty. A.V.
|
|
 |
|
Noc była dla jego duszy posiłkiem. Wówczas wtedy doznawał ukojenia, kiedy widział piękno czarnego nieba, przyozdobione najcenniejszymi diamentami wszechświata. A.V.
|
|
 |
|
Spojrzał na dziewczynę, pełną ciepłych uczuć i otwartości wobec niego. Czułości, delikatności. Jaka była tego cena? Cierpienie późniejsze z powodu jej odejścia.
"Jeśli będziesz bał się miłości, nigdy jej nie zaznasz", powiedział cichy głosik w jego głowie. A.V.
|
|
 |
|
- Takich ludzi w dzisiejszych czasach trzeba szukać ze świecą w ręku.
- Święcą? Coś Ty, świeca nic nie da. Trzeba mieć niezły reflektor.
A.V.
|
|
 |
|
Nie rozumiem, dlaczego tylko moje serce nie ma opcji "wyłącz". A.V.
|
|
|
|