 |
|
"Więc lepiej mnie zabij, wyrzuć z pamięci
/Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
/Lepiej zapomnij, pozwól zapomnieć
/Lepiej daj mi następną szansę... http://www.tekstowo.pl/piosenka,myslovitz,alexander.html ..
|
|
 |
|
"I chce Ci powiedzieć że zawsze możesz wrócić,
Masz u mnie pierwszeństwo, nie będziemy się już kłócić."
|
|
 |
|
Mogłabym z Tobą spróbować, widzę coś w Twoich oczach, to przyciąga jak magnes, można się zakochać!
|
|
 |
|
Dałabym Ci ciepła ile trzeba albo jeszcze więcej!
|
|
 |
|
Wpadam w szaleństwo, czekam na zielone światło, cieszy fakt, że nie jesteś zajęty, jest elegancko.
|
|
 |
|
Noce są długie, a za dnia liczę, że Cię gdzieś spotkam..
|
|
 |
|
Długo bujam w obłokach po tym kiedy się mijamy..
|
|
 |
|
Zadaj sobie pytanie, czy na tyle jesteś silna, By zmienić w sobie to, co często rani innych ?
|
|
  |
|
Wiem, że nuda zabija związki. Ani przez sekundę nie czułem nudy z moją żoną i ona mam wrażenie też nie. Zawsze jest tak, że emocje gasną, ale cały czas trwa związek duchowo emocjonalny. I on cały czas inspiruje, cały czas kręci. Człowiek wstaje rano i jest ciekaw, co ona powie. Po prostu. Zwyczajna rzecz. Nie ma tak, że ktoś cię znudzi, to mówisz danke. To ja sobie znajdę nową lalkę i będę się bawił. Nie ma tak, bo wtedy człowiek zostaje z szeregiem lalek albo ze wspomnieniami o nich. Do człowieka trzeba się dogrzebać, doskrobać. To nie jest tak, że jak cię żona zmęczy, znudzi to jest koniec. Wystarczy chwilę przeczekać i już jest dobrze.
|
|
  |
|
Potrafisz oddychać, ale nie potrafisz żyć.
|
|
  |
|
To przychodzi tak cicho i niespodziewanie. Czytam książkę, myję zęby lub piszę kolejny reportaż. Po prostu przychodzi. Nagle zaczynam myśleć o Twojej wardze albo o tym, co napisałaś ostatnio, albo o Twoich oczach, które są takie śliczne, albo o spódnicy, którą podeptałem Ci, wstając w ciemności z naszego łóżka, albo o sutkach Twoich piersi, albo o bieli Twojego brzucha, albo o wierszu, którego jeszcze Ci nie wyszeptałem do ucha, albo o muzyce, której chciałbym słuchacz Tobą, albo po prostu o deszczu, który by na nas padał, gdy siedzimy gdzieś pod drzewem i mogę Cię przed nim osłaniać... I gdy tak myślę, to tak rozpaczliwie tęsknię za Tobą, że chce mi się płakać. I nie jestem pewien, czy z tego smutku, że tak tęsknię, czy z tej radości, że mogę tęsknić.
|
|
|
|