 |
|
Zrań mnie prawdą, ale nigdy nie pocieszaj kłamstwem.
|
|
 |
|
On nie wie czego chcę, a ja nie wiem czego mam się spodziewać.
|
|
 |
|
Bądź pewny, że jeśli choć raz pozwolisz mi odejść, to ja już nie wrócę.
|
|
 |
|
Nie oszukuj się, nie potrafisz bez niego żyć.
|
|
 |
|
Ci, którzy odchodzą naprawdę, odchodzą bez pożegnania.
|
|
 |
|
"Zrozumiałem, że gdy się raz odejdzie, nie ma już prawdziwego powrotu." / mumiin.
|
|
 |
|
Zacznij już do mnie wracać. / mumiin.
|
|
 |
|
Tak ciężko było mi odpuścić i zacząć na nowo żyć, często płakałam i klnęłam do Boga. To śmieszne, wiem. Myślałam, że jeżeli będę pisać, błagać to wrócisz. Gówno prawda, tylko się poniżałam. Teraz wiem, że mogłam "rozegrać" to całkiem inaczej. Mogłam być Twoją koleżanką/przyjaciółką i z czasem spróbować na nowo do siebie przekonać, pokazać zmianę. A teraz? Teraz nie mamy żadnego kontaktu ze sobą, teraz wiem, że na zawsze Cię straciłam. Czemu ja rozumiem wszystko ja jest już "po czasie". Żałuje w chuj tego czasu, ale wiem też, że to dzięki Tobie wszystko się zmieniło, zaczełam być inną osobą, a przede wszystkim zobaczyłam kto będzie przy mnie w każdej chwili. Wygrałam, ale nie Ciebie, wygrałam walkę z żyletką, którą toczyłam 7 lat. Nie zrobiłam tego, dałam radę i jestem z siebie dumna, cholernie dumna. Wygrałam nowe, lepsze życie. A to wszystko dzięki próbie, na którą mnie wystawiłeś łącznie z P i całą resztą./ASs
|
|
 |
|
Już zbyt wiele się stało, co stać się nie miało, a to co miało nadejść, nie nadeszło.
|
|
 |
|
"Ja wszystko wytrzymam, tylko.. Muszę czuć że mnie kochasz"
|
|
 |
|
Cudowne jest to, jak mu mówisz "idziemy do cioci Asi", a on szybko zakłada buty i kurtkę. Jak przychodzi do mnie, daje mi buzi, czasem przytuli i bawi się swoimi zabawkami. Jak są dni, kiedy wstydzi się mamy, taty, brata. A mnie kurczowo łapie za rękę "bo on sam nie pójdzie". Cudowne jest to, ze czuje się przy mnie/ u mnie bezpiecznie, skoro potrafi zasnąć u mnie w pokoju (nigdzie indziej u mnie w domu nie). Takie kurwa nic, a mordka się sama cieszy. Mój kochany, cudowny trzylatek. :)/ASs
|
|
 |
|
Wiesz w czym tkwił nasz problem? W tym, że żyłam Tobą i Twoim życiem, zamiast żyć z Tobą. Nie umiałam Ci postawić jasnej granicy jeżeli chodzi o alkohol i narkotyki, a wręcz nawet próbowałam robić to samo co Ty. Wiedziałeś, że każdy najmniejszy błąd Ci wybaczę i je popełniałeś specjalnie. Wiedziałeś, że co by się nie stało, ja bym za każdym razem wróciła, nie bałeś się tego, że odejdę. Kurwa, teraz do mnie to wszystko dotarło, rzucałeś mi uwagi na ten temat, a ja puszczałam je z wiatrem.Ty potrafiłeś mi powiedzieć "Ty już nie pijesz bo masz dość", albo "Ty nie palisz".Ja tego nie umiałam. Wmawiałam CI przez 3 miesiące, że zrozumiałam, że się zmieniłam. Gówno prawda, dopiero od 2 miesięcy, od czasu kiedy nie wymieniliśmy żadnej wiadomości zrozumiałam. Ty chciałeś mieć normalny kontakt, być może wrócić do "Nas" i zacząć od nowa, a ja cały czas pisałam " kocham, tęsknie" itd,Tyle błędów popełniłam, ale w końcu to zrozumiałam.Teraz byłoby naprawdę wszystko inaczej, ale jest za późno:(/ASs
|
|
|
|