 |
|
To tak boli, że ktoś kto miał Cię nigdy nie zranić, okazał się tym, który kręci tępym nożem w Twoich plecach z uśmiechem na ustach./esperer
|
|
 |
|
Zaciskam ze złością zęby na sam dźwięk przychodzącej wiadomości. Zwalniam ze zrezygnowaniem kroku na korytarzu, widząc że znów na mnie czeka. Jak litanię wymieniam mu listę tego, co muszę zrobić, żeby zrozumiał mój brak czasu na spotkanie. Mam dosyć tego, że tak jak bardzo się stara, jak ogromnie mu zależy, jak wiele chce mi dawać, jak perfekcyjnie potrafi wpisać mnie w swoją przyszłość. Doprowadza mnie to szału, rozumiesz? Bo ja nie potrafię. Bo nie mam tych uczuć. Bo pogubiłam się gdzieś w tym wszystkim i to nie jest rzeczywistość dla mnie.
|
|
 |
|
Potrzebuję teraz kogoś, kto zajrzy w moje myśli i zrozumie. Pojmie tak po prostu, bez zbędnych pytań, wszystko to, co kłębi mi się w głowie. To, że jestem zmęczona codziennością. To, że zabija mnie rutyna, która ogranicza mi możliwości realizowania własnych marzeń. To, że mam dosyć - wciąż tych samych twarzy, tych samych osób. To, że się tutaj duszę i najchętniej otworzyłabym teraz szafę, wyciągnęła torbę podróżną i trochę ubrań. I uciekła. Kupując bilet w jedną stronę i nie zostawiając informacji dokąd się wybieram - bo nie chcę, żeby ktokolwiek mnie znalazł.
|
|
 |
|
"Dobrze wiesz, że w każdym z nas jest ta miłość i nienawiść
najpierw kochasz bez granic, później jesteś gotów zabić."
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że chociaż wszystko może być spisane na straty, nie lubimy postawić kropki i pisać dalej.
|
|
 |
|
Opuszczana trumna, łzy bezsilności, obraz rodziny rozwiany gdzieś po cmentarzu, tłum ludzi - znowu wszystko przeżyłam na nowo, znowu obudziłam się ze łzami w oczach i pierwsze co mi przyszło do głowy to zapalenie papierosa i telefon do Ciebie. Pierwsze pytanie "co się stało skarbek?" no i zaczęłam mówić swoim beznadziejnie żałosnym, łamiącym się głosem, a później Ty swoim spokojnym głosem zacząłeś mówić do mnie póki nie zasnęłam, teraz się obudziłam, a na ekranie telefonu wiadomość "wszystko będzie dobrze, bo pomogę Ci przez to przejść. Kocham Cię bardzo", uśmiech pojawił się na mojej twarzy odrazu i jedna myśl, że cholernie się cieszę, że jesteś, że rozumiesz, ze wspierasz, że kochasz.../ASs
|
|
 |
|
Znowu zaczęłam uciekać, ale tym razem słuchawki zastąpiłam książkami. Uciekam w świat liter, gdzie wszystko się dobrze uklada, chociaż w sumie czytając "gwiazd naszych wina", płakałam jak dziecko. Było tam opisane jak boli łapanie ostatniego oddechu i wyobraziłam sobie Ciebie, leżącą na szpitalnym łóżku, podłączoną do kabelków, drenu i wszystkiego co możliwe, łapiącą właśnie ten oddech. Zastanawiam się czy chociaż przez moment Twojej walki pomyślałaś o mnie, czy chociaż na chwile ujrzałaś moją twarz. Tego się nigdy już nie dowiem. A jedyną odskocznią od tego wszystkiego stał się On, i codziennie rozmowy z Nią, kawa, plotki, hybryda, henna. Mimo, że nic nie mówi jak płyną mi łzy, wiem, że w głebi siebie wspiera mnie cholernie. Dziękuje za to, że mnie z dziadkiem w pewien sposób wychowywaliście, dziękuje za wszystko. A Ty dziadku, opiekuj się Nią, opiekujcie się sobą nawzajem i proszę, pomagajcie mi. Cholera, kolejne łzy.../ASs
|
|
 |
|
Mogłabym Cię poprosić o to byś był zawsze, albo o to byś zawsze mnie już kochał, bo wiem, że byś powiedział, że tak będzie, mogłabym poprosić o bukiet czerwonych róż, bo wiem, że bym dostała. Mogłabym poprosić o to, byś zadzwonił wieczorem, ale wiem, że i tak to zrobisz. Mogłabym poprosić o wyjazd nad morze, pojechalibyśmy, mogłabym poprosić o milion rzeczy, a wiem, ze byś mi je dał. Jednak ja swoją prośbę wykorzystałam na co innego, poprosiłam byś niczego mi nie obiecywał, bo nie chcę się rozczarować.../ASs
|
|
 |
|
Wsiadłeś mi tak na ambicje dzisiaj, że pisząc z Tobą siedząc u Niej łzy płynęły mi ciurkiem po twarzy. Powiedziałeś mi to co wszyscy od dawna, tylko ty nie przebierałeś w słowach, napisałam Ci wszystko, to, że boję się życia bez Niej, to, że nie chcę, żeby mama mnie oglądała rano, gdy siedzę w pokoju będąc kiedyś u Niej. Pisałam wszystko. Kiedy wróciłam do domu chciałam o tym pogadać, Ty nie chciałeś. Ale mimo wszystko dziękuje ;) A Ty patrząc z góry wiesz, że dałam radę./ASs
|
|
 |
|
Coraz bliżej do spełnienia kolejnego marzenia i wiesz? Będę Twoim ulubionym kierowcą :) Nie mogę się doczekać aż siąde za kierownicą, opuszczę szybe, a wiatr rozwieje moje włosy. :)/ASs
|
|
 |
|
Uwielbiam jak się ze mną droczysz, a później jak czymś odpowiem to uwielbiam Twoje śmianie się w głos. Uwielbiam to jak się złościsz na mnie, a potem piszesz, że Kochasz. Uwielbiam to jak za każdym razem zaznaczasz, że jestem Twoją żonką. Tak dużo rzeczy w Tobie uwielbiam. Jesteś całkiem inny niz Marcin, z każdym dniem poznajesz mnie coraz bardziej zadając głupie pytania chociażby o ulubiony kolor, czy szampon do włosów. On nigdy nie pytał o takie bzdety, nie oszukujmy się, mówiłam mu o lekach, brałam je przy Nim, a On rodzicom powiedział, że o niczym nie wiedział. Żył swoim światem, a teraz dotarlo do mnie, że tam nie było miejsca ani dla mnie, ani dla Nas. Życzę mu jak najlepiej, naprawdę. A przede wszystkim tego, by poszedł po rozum do głowy ;)/ASs
|
|
|
|