 |
|
takie "bywanie" może zabić. takie przerwy w uczuciach, wyniszczają. takie niezdecydowanie jest mało odpowiedzialne. więc proszę, zastanów się czego chcesz, zanim zabijesz mnie od wewnątrz. / veriolla
|
|
 |
|
`Poruszamy niebo, lecz opór stawia ziemia, Bóg kule nosi, jednak człowiek strzela.`/ASs
|
|
 |
|
"Mam ochotę wsiąść za kółko i pierdolnąć w jakieś drzewo..
Proszę tylko skreśl pytania.. I nie pytaj mnie dlaczego.."/ASs
|
|
 |
|
Mówisz do mnie "skarbie, kochanie, kwiatuszku, dziubku itd". Mówisz, że Ci na mnie w chuj zależy, że nie chcesz nikogo innego. Jednocześnie wiesz o tym, że kocham Marcina, każdego dnia mi powtarzasz, że boisz się, że do Niego wrócę. Na co ja Ci mówię, że dałabym wszystko, żeby tak było. Mówisz, że nie dasz mi "odejść, uciec". Wkręcasz się mimo tego, że ja nie jestem na to gotowa. Chcesz żebym była Twoja, ale jak mam być, skoro moje serce należy dalej do Niego?/ASs
|
|
 |
|
To dzięki Tobie tutaj jestem. To Ty wywołujesz mój uśmiech, to Ty łapiesz mnie za rękę, kiedy ciemność otuli me oczy, to Ty jesteś zawsze wtedy, gdy świat wali się na łeb, na szyję i nie wiem co powiedzieć, nie wiem jakich słów użyć by moje życie znów nabierało sensu. Każdego dnia umieram, wczoraj też byłem martwy, jutro też będę i pewnie za miesiąc też, ale tylko dzięki Tobie nie czuję jak spadam, ale tylko dzięki Tobie wznoszę się codziennie coraz wyżej i w końcu wiem, w końcu mam tą pieprzoną pewność, że znalazłem sens życia, który kiedyś zgubiłem gdzieś po drodze do szczęścia. Znalazłem Ciebie, znalazłem skarb, znalazłem ostoję, spokojną przystań, która swoją obecnością sprawia, że mogę być sobą nawet w świecie, który już dawno zmienił się w teatr pustych marionetek niezgrabnie odgrywających naznaczone im role./mr.lonely
|
|
 |
|
Często kocha się „z przerwami”. To znaczy czasem jest tak, że aż brzuch boli i oczy pieką, a czasem jest tak, „że można wytrzymać” i w ogóle myśli się mocno o czym innym.
- Agnieszka Osiecka
|
|
 |
|
Zgasiłam światło, zasłoniłam roletę, wyłączyłam komputer i telefon. Siadłam na łóżku i wszystko jeszcze raz przeanalizowałam. Dotarło do mnie jak przez pryzmat przeszłości raniłam, jak się bałam cokolwiek zrobić. Wiem, że moglo być inaczej, ale nikt nie jest idealny. Mogło być, ale nie jest. Popełniłam błąd, upadłam, leżałam bez jakiejkolwiek siły, dostałam porządny opierdol, zmierzyłam się z tym, otrzepałam się i wstałam. I wiem, że mam tak cholerną siłę w sobie, że już nie upadnę. Przeszłość mnie już nie dopadnie. Dzięki Tobie pokonałam pewne rzeczy, niektórych mi się nie udało, ale trudno. Obwiniałam Boga o to, że mi ciebie zesłał, a później odebrał. Gówno prawda, On wiedział co robi. Podarował mi Ciebie, żeby wynagrodzić mi poprzedni rok, a zabrał po to, żebym uświadomiła sobie pewne rzeczy, żebym wstała i poszła dalej, żebym się zmieniła. Będąc z Tobą marzyłam o wspólnym domu, dzieciach, wnukach.
|
|
 |
|
Właśnie, marzyłam. Przez ostatni tydzień wmawialam sobie, że mnie nie kochałeś, że chciałeś tylko zaliczyć, że masz już inną itd. Ale to nieprawda, Ty mnie naprawdę kochałeś, inaczej odszedłbyś już dawno. Ale Ty byłeś, starałeś się. Nie będę wracać do tego co było. Bo to przeszłość i mimo, że boli bo przeszłość zawsze przecież boli. Pójde dalej. Wyszłam z tego silniejsza, z nowymi doświadczeniami. Odnalazłam samą siebie w tym momencie. Wiem już czego chcę, poznałam swoje słabości, ujrzałam błęsy, ale zmierzyłam się z tym. I to sprawiło, że stałam się silniejsza. Mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję Ci za to podziękować za to. A także za to, że uczyniłeś mój świat piękniejszym. Zaboli napewno jak będziesz kogoś miał, ale mimo to pokonam to. Przejdę przez to z podniesioną głową. Dziękuje za wszystko./ASs
|
|
|
|