 |
|
Nienawidzę gdy telefon natarczywie dzwoni a na wyświetlaczu nie ma twojego imienia, nienawidzę pić kakao z nutką słonych łez, nienawidzę piosenek które mi śpiewałeś.. widzisz ? po twoim odejściu rzeczy które uwielbiałam stały się męczarnią, przepełnioną wspomnieniami i cichymi oddechami miłości pomiędzy kolejnym papierosem .
|
|
 |
|
I te smsy które zaśmiecają mi skrzynkę odbiorczą już tyle czasu. Nie każdy ma siłę by je skasować.
|
|
 |
|
jego ' siema ' interesuje mnie tyle samo , co puste pudełko po toffifee .
|
|
 |
|
dusiłam to wszystko w sobie, niestety udusiło się i rozgłosiło całemu światu.
|
|
 |
|
Patrzyliście kiedyś na swoje zdjęcie i widzieliście nieznajomego w tle? Zastanawialiście się ilu nieznajomych ma was na zdjęciach? W ilu chwilach z życia innych ludzi, uczestniczyliśmy? Czy jesteśmy częścią kogoś życia, kiedy jego marzenia się spełniają? Czy kiedy umierają? Czy próbujemy się tam dostać, jakbyśmy byli przeznaczeni, żeby tam być? Albo czy zdjęcie było zrobione znienacka? Tylko pomyślcie. Możecie być dużą częścią życia kogoś innego i nawet o tym nie wiedzieć..
|
|
 |
|
żałuję, że nie istnieje w życiu taki magiczny pstryczek. pstryk - znikasz. pstryk - zapominam. pstryk - jesteś. pstryk - kochasz.
|
|
 |
|
czasem myślę, że po prostu kocham Cię zbyt mocno ♥
|
|
 |
|
a może miłość tak naprawdę nigdy nie istniała? może jest tylko naszym wyobrażeniem? bo gdyby była prawdziwa i gdyby istniała na prawdę to przecież nie byłoby wojen, nie byłoby rozwodów, nie byłoby zawodów miłosnych, łez przelanych na ramieniu przyjaciółki, niedopranych poszewek od poduszek ubrudzonych tuszem do rzęs, smutnych kobiecych twarzy, złamanych serc, zranionej dumy. a może po prostu nie potrafimy się nią właściwie posługiwać i dlatego ciągle popełniamy błędy? albo ludzie są tak dziecinni, że miłość jest dla nich tylko zabawą? mimo tego jednak chcemy i wierzymy, że jest. choć tak na prawdę nie mamy o tym pojęcia.
|
|
 |
|
boję się pomyśleć co byłoby gdybym go straciła. jak czułabym się wiedząc, że jest on już nieobecny w moim życiu? kim stałabym się nie mając jego wsparcia? czy potrafiłabym podnieść się z kolejnej poniesionej porażki?
|
|
 |
|
wciąż zastanawiam się czy fakt, że mam co do niego wątpliwości nie oznacza, że ta miłość jest tylko cholernym zauroczeniem.
|
|
 |
|
najgorszy jest strach przed stratą go. cholerny strach, który wżera się w podświadomość i nie daje spać. z jednej strony cieszysz się, bo jesteś szczęśliwa, a z drugiej rozpaczasz bo boisz się, że szczęście szybko się skończy.
|
|
 |
|
coraz częściej zastanawiam się co tak na prawdę do niego czuję? owszem, kocham go. szczerze i zajebiście mocno kocham. ale czy warto ryzykować kolejny raz? czy to nie będzie kolejny, który zaliczy mnie tylko do "kolekcji"? nie potrafię wyłączyć tych cholernych wątpliwości, ale mimo tego staram się wierzyć, że będę jego jedyną i największą miłością i, że on nie będzie moją porażką.
|
|
|
|