 |
|
wszyscy powtarzali mi jedno: nie angażuj się. nawet mrożona kawa z gałką lodów i ciastkiem u samej góry zdawała się krzyczeć do mnie, abym wrzuciła na luz i poczekała chociażby do kolejnego spotkania. ale czy jego dłoń, którą od tak, podawał mi na środku sklepu, czy to jego ramiona, które oferował mi w formie bluzy, gdy było mi zimno nie tłumaczą mnie w tym momencie, ale jednak, głupie serce dało się nabrać. najzwyczajniej w świecie jego perfumy, które pozostały na moim ciele i usta, które któregoś dnia zaznaczyły ścieżkę od szyi w górę były dla mnie przejściem na wyższy stopień zaangażowania uczuciowego. może źle rozszyfrowałam, a może to zachowania zarezerwowane dla naprawdę dobrego przyjaciela? już sama nie wiem, gdzie leży ta cienka granica pomiędzy przyjaźnią, a miłością.
|
|
 |
|
zakochał się w moim uśmiechu. kiedy ludzie pytają mnie dlaczego już tego nie robię, odpowiadam im, że nie mam już dla kogo. że każde wygięcie ust ku górze kojarzy mi się tylko i wyłącznie z nim, a to cholera boli. drapie, szczypie i piecze.
|
|
 |
|
Zawsze bede modlic sie o akceptacje, mnie w calosci, z kazda wada i zaleta, z kazda blizna badz jej brakiem. Po prostu mnie.. z kazda spolgloska i niewypowiedzana samogloska. Mnie w tym w czym stoje, w tym co zdazylam zdjac. Mnie, nic nadto, nic mniej
|
|
 |
|
Tęsknię, przepraszam za wszystko dziś. Nie umiem już udawać że Ciebie nie ma kiedy każde wspomnienie przypomina mi Ciebie, każdy obrazek, gest. Wszystko dziś jest takie pogmatwane nic nie ma głębszego sensu, kłótnie codzień bardziej mnie bolą. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, nawiązywać jakichkolwiek rozmów,przepraszamy a potem ranimy siebie nawzajem wszystko jest tak bardzo przeciwko nam. Ty walczysz ja nie potrafię nawet się postarac, wykazać inicjatywę byłam zupełnie obojętna na to wszystko. Dziś wsłuchuje się w bicie serca i doskonale wiem że bez Ciebie nie wytrwam nie poradzę sobię, nasza przyjaźń miała być wieczna a trwała krótką chwilę. Nie chcę nikogo mieszac, obwiniać za to wszystko bo przecież doskonale wiem że to ja zawaliłam to ja dałam ci odejść, to jest wyłącznie moja wina i tylko ja jestem na pozycji spalonej. Mimo tego wszystkiego chcę zawalczyć pokazać ze jeszcze nam się uda, nie jestem taka jak kiedyś wyleczyłam się z egoizmu, nie jestem już materialistką proszę wróc
|
|
 |
|
Cisza to najgłośniejszy krzyk kobiety. Domyśl się jak bardzo ją zraniłeś, skoro zaczęła Cię ignorować. |
|
|
 |
|
zwolnione tempo, rzeczywistość płynie lekko
|
|
 |
|
jestem jedyną kobietą, którą On powinien kochać.
|
|
 |
|
jesteś! już nic nie chcę.
|
|
 |
|
" Boimy się kochać. Boimy się momentu, gdy zacznie Nam zależeć, gdy jedno słowo, jeden moment, jeden gest będzie mógł Nas zniszczyć. "
|
|
 |
|
Czasem jest tak, że myślę sobie
dziś to koniec
wątpię w rap, wątpię w siebie
wątpię w ciebie, wątpię w nas, wątpię w świat
|
|
 |
|
wątpię w ciebie, czasem już myślę, że odejdziesz
że nie wytrzymasz mnie za to kim jestem
ja nie potrafię zmienić swoich myśli w moment
ja nie potrafię więcej
uwierz, że to co robię jest wszystkim co potrafię
gdybym mógł dać więcej, dałbym, bądŹ pewna
czasem mam wrażenie, że zostanę sam bez ciebie
|
|
 |
|
mówił, że by za nią umarł. kurwa, nigdy nie widziałam żeby ktoś się tak rozumiał.
|
|
|
|