głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika plasticova

spotkałam go dziś  dopiero po pół roku. spojrzał na mnie z uśmiechem. ale nie tym co zawsze. to był uśmiech jaki kierujesz do zupełnie obcej osoby na mieście. nie poznał mnie  tak myślę.

ansomia dodano: 4 kwietnia 2023

spotkałam go dziś, dopiero po pół roku. spojrzał na mnie z uśmiechem. ale nie tym co zawsze. to był uśmiech jaki kierujesz do zupełnie obcej osoby na mieście. nie poznał mnie, tak myślę.

dostrzegłam go w parku. namiętnie wpijał się w usta jakiejś dziewczyny. moje serce na ten krótki moment zatrzymało swój rytm. wszystko stanęło w miejscu. musiałam kilka minut wgapiać się w nich  bo w końcu dostrzegając mnie kątem oka  odepchnął od siebie rudą. nim spostrzegłam co robię   biegłam do domu potrącając przechodniów. odwróciłam się tylko raz. gonił za mną. chyba chciałam by mnie złapał  jednak wciąż biegnąc tym samym tempem  dotarłam do domu. z hukiem zatrzasnęłam za sobą drzwi. po chwili dobiegł i zaczął walić w nie pięściami. minuta. dwie. wciąż nie przestawał uderzać. wołał mnie po imieniu. a ja nawet nie płakałam. nie chciałam. jeszcze nie teraz. w końcu uległam i otworzyłam drzwi  omal nie dostając pięścią. zaskoczyłam go  zadając tylko jedno pytanie:   czy ty mnie kiedykolwiek naprawdę kochałeś?   spojrzałam w jego rozbiegane oczy. milczał. to wystarczyło. zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem i pobiegłam do pokoju  uwalniając długo powstrzymywane łzy.

ansomia dodano: 4 kwietnia 2023

dostrzegłam go w parku. namiętnie wpijał się w usta jakiejś dziewczyny. moje serce na ten krótki moment zatrzymało swój rytm. wszystko stanęło w miejscu. musiałam kilka minut wgapiać się w nich, bo w końcu dostrzegając mnie kątem oka, odepchnął od siebie rudą. nim spostrzegłam co robię - biegłam do domu potrącając przechodniów. odwróciłam się tylko raz. gonił za mną. chyba chciałam by mnie złapał, jednak wciąż biegnąc tym samym tempem, dotarłam do domu. z hukiem zatrzasnęłam za sobą drzwi. po chwili dobiegł i zaczął walić w nie pięściami. minuta. dwie. wciąż nie przestawał uderzać. wołał mnie po imieniu. a ja nawet nie płakałam. nie chciałam. jeszcze nie teraz. w końcu uległam i otworzyłam drzwi, omal nie dostając pięścią. zaskoczyłam go, zadając tylko jedno pytanie: - czy ty mnie kiedykolwiek naprawdę kochałeś? - spojrzałam w jego rozbiegane oczy. milczał. to wystarczyło. zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem i pobiegłam do pokoju, uwalniając długo powstrzymywane łzy.

a podobno tak niezwykle na nią patrzył.

ansomia dodano: 4 kwietnia 2023

a podobno tak niezwykle na nią patrzył.

zawsze udaję silniejszą  niż jestem w rzeczywistości. dlatego nikt nigdy nie mógł być ze mną bliżej  tak blisko  jak faktycznie być powinien.

ansomia dodano: 4 kwietnia 2023

zawsze udaję silniejszą, niż jestem w rzeczywistości. dlatego nikt nigdy nie mógł być ze mną bliżej, tak blisko, jak faktycznie być powinien.

spotkajmy się znów po drugiej stronie. nie mogę znieść myśli  że to już koniec.

ansomia dodano: 4 kwietnia 2023

spotkajmy się znów po drugiej stronie. nie mogę znieść myśli, że to już koniec.

zdejmę jeansy  ale dalej patrz mi w oczy.

ansomia dodano: 3 kwietnia 2023

zdejmę jeansy, ale dalej patrz mi w oczy.

gwałtowny kryzys egzystencjalny na arenie mego istnienia.

ansomia dodano: 3 kwietnia 2023

gwałtowny kryzys egzystencjalny na arenie mego istnienia.

sama żyła ze sobą i swoimi problemami  czekała aż on przestanie ją ranić.

ansomia dodano: 3 kwietnia 2023

sama żyła ze sobą i swoimi problemami, czekała aż on przestanie ją ranić.

dlaczego ludzie się rozstają? jak można kochać  a później nienawidzić. przecież miało się tyle wspólnych planów  marzeń i pragnień. przecież tyle cudownych chwil spędzonych razem  tyle uśmiechów i tyle zmysłowych spojrzeń wymienionych między sobą. tyle rozmów  tyle wsparcia  tyle sytuacji  tyle wspomnień. tyle słów  że się kocha  że się potrzebuje. i tak po tym wszystkim po prostu koniec? nie znamy się?

ansomia dodano: 3 kwietnia 2023

dlaczego ludzie się rozstają? jak można kochać, a później nienawidzić. przecież miało się tyle wspólnych planów, marzeń i pragnień. przecież tyle cudownych chwil spędzonych razem, tyle uśmiechów i tyle zmysłowych spojrzeń wymienionych między sobą. tyle rozmów, tyle wsparcia, tyle sytuacji, tyle wspomnień. tyle słów, że się kocha, że się potrzebuje. i tak po tym wszystkim po prostu koniec? nie znamy się?

Boże powiedz mi. to on na mnie nie zasługuje  czy ja na niego?

ansomia dodano: 3 kwietnia 2023

Boże powiedz mi. to on na mnie nie zasługuje, czy ja na niego?

Zakochiwanie się w nim było jak stanie na krawędzi klifu i wpatrywanie się we wzburzone morze ze świadomością  że wystarczy zaledwie jeden krok  by szalejący żywioł pochłonął cię bezpowrotnie — nie jesteś w stanie się odsunąć  chociaż rozsądek krzyczy  byś zawróciła.  Zakochiwanie się w niej było jak letnie wieczory  kiedy po upalnym dniu przychodzi moment wytchnienia. Cenne minuty  zaraz po zachodzie słońca  gdy niebo przybiera pastelowe kolory. I chociaż wiesz  że wraz z nastaniem nocy z cieni znów wyłonią się twoje demony  przez krótką chwilę czujesz w sercu niewytłumaczalny spokój.

memoirs dodano: 2 kwietnia 2023

Zakochiwanie się w nim było jak stanie na krawędzi klifu i wpatrywanie się we wzburzone morze ze świadomością, że wystarczy zaledwie jeden krok, by szalejący żywioł pochłonął cię bezpowrotnie — nie jesteś w stanie się odsunąć, chociaż rozsądek krzyczy, byś zawróciła. Zakochiwanie się w niej było jak letnie wieczory, kiedy po upalnym dniu przychodzi moment wytchnienia. Cenne minuty, zaraz po zachodzie słońca, gdy niebo przybiera pastelowe kolory. I chociaż wiesz, że wraz z nastaniem nocy z cieni znów wyłonią się twoje demony, przez krótką chwilę czujesz w sercu niewytłumaczalny spokój.

Nadejdzie wieczór  w którym nie będzie już Twej miłości  nie będzie srebra ani zieleni ani ciemności. I noc nadejdzie  w której zapłacze trawa zziębnięta przejrzystą rosą co ciała nasze jeszcze pamięta. Nadejdzie wieczór  w którym nie będzie Ciebie pod lasem  co wtedy zrobię ze swą tęsknotą i swoim czasem. Nadejdzie wieczór  w którym nie spotkam Ciebie na szosie. Czy łzy me spłyną po twardym lodzie czy wiotkim wrzosie.

memoirs dodano: 2 kwietnia 2023

Nadejdzie wieczór, w którym nie będzie już Twej miłości, nie będzie srebra ani zieleni ani ciemności. I noc nadejdzie, w której zapłacze trawa zziębnięta przejrzystą rosą co ciała nasze jeszcze pamięta. Nadejdzie wieczór, w którym nie będzie Ciebie pod lasem, co wtedy zrobię ze swą tęsknotą i swoim czasem. Nadejdzie wieczór, w którym nie spotkam Ciebie na szosie. Czy łzy me spłyną po twardym lodzie czy wiotkim wrzosie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć