 |
|
Powiedz jedno słowo, własnie tego potrzebuje.
Każ mi oddychać, bo bez Ciebie już nie umiem!
|
|
 |
|
Chciałabym się zmienić, chciałabym wydusić z siebie to wszystko co trzymam w duszy, co niszczy moje serce, ale nadal się blokuję. Nie jestem taka, jak kiedyś byłam i to bardzo złe, wręcz dziwne. Nie czuję, że dorosłam. To bardziej moja nienaturalna zmiana, którą stała się ucieczka. Wybór pomiędzy dobrymi ścieżkami, a tymi złymi zawsze był w moim życiu na pierwszym miejscu. A przynajmniej taki mi się wydawało, bo sądziłam, że wybierając swoją drogę, idę zawsze dobrze.. Lecz myliłam się. Nie raz, nie dwa, ale za każdym razem, kiedy szukałam szczęścia wybierałam zło. To był taki mój prywatny paradoks istnienia, bo i ja sama byłam paradoksem, które stworzyło życie. Ale wciąż szukam krętej drogi, możliwości wyjścia z tego bagna. Chyba nie mam sił, aby tak brnąć w to dalej. Duszę się tym. Chciałabym kiedyś odpocząć od tego syfu, ale czy mam szansę jeszcze przeżyć coś zakazanego?
|
|
 |
|
Tak puste wnętrze Jej serca rozpadło się na mikroskopijne cząstki. Zgubiła się na życiowej ścieżce, którą obrała jako docelowy sens egzystencji. Zbłądziła w chwili, gdy upadła. Nie miała szansy się podnieść. Tłum ciemnych istot deptał Jej ciało. Była nikim. Żywy odpad, zabawka, którą można było odstawić, aby następnie bez wyrzutów sumienia zanieść ją do kosza. Nie liczyło się nic. Nie ważne było, jak kruche wnętrze Jej byli. Ludziom to bardzo się podobało. Posiadali większe poczucie świadomości Jej zniszczenia. Zdradzili Ją.
Nie miała prawa nic powiedzieć. Była taka spokojna i cicha. Choć w środku Jej dusza była pełna buntu, to zawsze umiała walczyć o ludzi. Nie liczyło się, że Ona cierpi. Ważne było, aby oni zaznali szczęścia nawet kosztem Jej bólu. Ona nic wielkiego nie chciała. Pragnęła odrobiny miłości, której w życiu nie doświadczyła... Była i nadal jest kruchym i zagubionym motylkiem, który choć żyje opadłe to po cichu wciąż marzy o prawdziwej miłości.
|
|
 |
|
ja Cię kocham, wiem to! mam przy Tobie jak na prochach tętno
|
|
 |
|
od lat z kobietami na różnych układach każdy to miał być cud, potem to chłód zabrał no cóż, prawda, przypadek nie jest jedyny kochanki, przyjaciółki, ex-dziewczyny
|
|
 |
|
dzieliłaś ze mną tylko smutki #przyjaciółki, byłaś zbyt zazdrosna, by dzielić ze mną sukcesy..
|
|
 |
|
mogę ćpać już tylko jej uśmiech, zadowoli mnie choćby grymas. pojutrze i tak się na mnie wkurwisz, spoko, nikt tak słodko nie przeklina ;>
|
|
 |
|
ZNALAZŁAM SIEBIE W TOBIE I NIECH ŚWIAT JE NAM Z RĘKI
|
|
 |
|
skąd mam wiedzieć co myślisz skoro nie patrzysz mi w oczy?
|
|
 |
|
CHCESZ MNIE POKOCHAĆ? STOP, NIE RADZĘ, WEŹ ZAPOMNIJ
BO MOJA KOBIETA WYDŁUBIE CI OCZY I WYTRZE TOBĄ CHODNIK :D
|
|
 |
|
wstyd mi za to co mówiłam, gdy nie widziałam sensu w tym wszystkim
|
|
 |
|
w swoich oczach zawsze byłam średnia, w jego najlepsza
żyjesz na użytek śmiechu ludzi, śmiechu bogów
|
|
|
|