Miałam być doskonała. Miałam umieć usunąć się w cień i niczego nie wymagać. Miałam nie płakać. Nie żądać. Cieszyć się chwilą. Mało mówić. Dużo się śmiać. Ale w końcu i mi czasami brakuje sił.
Dziwnie tak kiedy na nikim Ci nie zalezy. Nie czekasz na zadna wiadomosc. Nie myslisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, ze ktos zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto. Nie jestem jednak pewna czy to poczucie bezpieczenstwa mi sie podoba.