 |
|
-wiatr dogoni cię, popłyniesz razem z nim noc zastąpi dzień, uśmiechniesz znowu się.
|
|
 |
|
Tak często Cię widzę, choć tak rzadko spotykam. Smaku Twego nie znam,choć tak często Cię mam na końcu języka.
|
|
 |
|
Twój szept zastygł w moich włosach... tęsknota zasnęła na koniuszkach palców... a wiatr pomieszał zapachy. Czasem Twoja nie-obecność ma drażniący zapach, zamykający dopływ krwi do serca.
|
|
 |
|
you still there for me. yes, i am. : *
|
|
 |
|
jest nam odmówiony idiotyzm doskonałości (...)
|
|
 |
|
Nie być bokserem, być poetą (...) W.SZ
|
|
 |
|
Próbowała wolniej oddychać, zupełnie jakby dzięki temu ta chwila mogła trwać wiecznie.
|
|
 |
|
Zaciągam się papierosowym dymem niemal czując jak rozsadza me płuca. Zabawne. Ciebie nie wdychałam, a mimo to, rozsadziłeś me serce.
|
|
 |
|
`
I nauczyć się tak żyć-
Żeby z głową podniesioną zawsze iść.
Kiedy świat paletą barw szarych,
Na pierwszym planie Ty..
Znam ten ból, kiedy toniesz i w łzy..
|
|
|
|