 |
|
a my? wciąż w pogoni za szaleństwem często gubimy się między tysiącami myśli, zbyt często marzymy, zbyt rzadko twardo stąpamy po ziemi, na siłę odrywamy się od rzeczywistości kreując nową, niby lepszą, chadzamy uśmiechnięci w naszych trampkach z obłudy, z zamrożonym sercem - głęboko wierząc, że na reanimację nie jest za późno/nerv
|
|
 |
|
trwam. trochę w bezsensie, trochę z przymrużeniem oka. posiadam wszystko co materialne i właśnie ten fakt codziennie uczy mnie doceniania ulotności ludzkich odruchów. dzisiaj tu jestem, jutro być może nikt nie będzie o mnie pamiętał. / nerv
|
|
 |
|
just give me one night in remiza.
|
|
 |
|
you and tequila make me crazy.
|
|
 |
|
tak długo jak mnie kochasz możemy głodować, możemy być bezdomni, możemy być spłukani.
|
|
 |
|
miłość to szanowanie ludzkich uczuć, a nie wystawianie ich na próbę
|
|
 |
|
nikt nigdy nie dał mi tego, co Ty dajesz jednym spojrzeniem, słowem, gestem
|
|
 |
|
nikt nigdy nie dał mi tego, co Ty dajesz jednym spojrzeniem, słowem, gestem
|
|
 |
|
Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.
|
|
 |
|
najgorsza z życiowych ról-mieć na ustach śmiech, a w sercu ból
|
|
|
|