 |
|
Podążałam za Nim tą samą ścieżką, którą On kroczył od dłuższego czasu. To ja zboczyłam ze swojej drogi myśląc, że idąc za Nim odnajdę wreszcie szczęście. I wiesz co, to chyba była pewnego rodzaju pułapka, ponieważ to tylko zwykła ślepa uliczka, na której końcu był szary mur, o który roztrzaskałam się z ogromnym impetem. / napisana
|
|
 |
|
Widzisz, może nie potrzebnie tak wszystko planowałam. Może nie potrzebnie układałam sobie scenariusz naszego życia nie mając pewności jak długo przetrwamy. Teraz gdy nie jesteśmy razem, widzę jak czas płynie, a plany się nie spełniają, jak moje życie szarzeje - z dnia na dzień coraz bardziej. I to tak cholernie boli, to łamie serce, które kiedyś pragnęło tylko miłości. / napisana
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy można o kimś za dużo myśleć. Bo nie wiem czy jest to normalne, że towarzyszy mi on w każdej chwili mojego życia, że wszystko, co widzę i słyszę kojarzy mi się właśnie z nim. Dodatkowo jakby było mało, że jest ze mną w dzień to każdej nocy odwiedza mnie w snach. I ja nie wiem, co z tym zrobić, bo z jednej strony boję się go całkowicie stracić a z drugiej jestem tym wszystkim strasznie zmęczona i chciałabym odpocząć. / napisana
|
|
 |
|
Każdego wieczora leżąc w łóżku, zadaje sobie pytanie czy jeszcze kiedyś Cię pokocham ? Czy znów polubie twoje ramiona , uśmiech , twoje delikatne ręce na moim ciele ? Czy wzrusze się jeszcze kiedy powiesz , że kochasz , jestem wspaniała , kochana i taka dobra dla nas ? Czy kiedyś jeszcze będę się dla Ciebie stroić , wybierać czerwoną bieliznę ? Czy kiedyś szczerze Cię pocałuję ? Narazie boli mnie tylko to , że masz wspaniałą rodzinę przy której się czuję tak dobrze . Której nigdy nie miałam . Czekam aż zrobisz coś co Naprawdę rozpali moje uczucia na nowo . Proszę postaraj się . Dla mnie . ~ r .
|
|
 |
|
Może i jestesmy razem .
Całujemy , kochamy do późnej
nocy . Pozwalamy zobaczyć
ludziom nas razem . Może
obiecuję , że nie odejde ,
ocieram ci łzy z policzków kiedy
Płaczesz bo żałujesz . Ale moje
serce już tak się nie rwie do
ciebie . Już nie boli to , że
czasem nie Przyjedziesz . Nie
czekam , nie cierpię , nie płaczę
w poduszkę . Jesteś to jesteś a jak nie ma to nie ma . ~ r .
|
|
 |
|
I chociaż wiem, że patrzysz w to samo niebo, co ja, że liczysz te same gwiazdy, że łapiesz te same promienie słońca, że zachwycasz się tym samym księżycem. I chociaż wiem, że słuchasz tych samych piosenek, co ja i oglądasz te same nasze wspólne zdjęcia to wiem też, że jest przecież całkowicie inaczej niż wtedy kiedy byliśmy razem i jest to zbyt mało żebym potrafiła normalnie żyć. / napisana
|
|
 |
|
Myślałam, że kiedyś zabraknie mi łez. Bo przecież ile można płakać? One muszą się kiedyś skończyć pokazując tym samym, że czas aby się podnieść. Tym czasem ja już ponad półtora miesiąca, każdego wieczora, w środku nocy a nawet rankiem od razu po przebudzeniu, płaczę. Uświadamiam sobie, że coraz mniej pamiętam Twoje czekoladowe oczy oraz najpiękniejszą barwę głosu i zanoszę się od łez. Dochodzę do wniosku, że moja pamięć zawodzi i już nie pamiętam Twoich słów i znów ronię łzy. Czuję, że coraz bardziej Cię tracę, że już nawet we wspomnieniach i płaczę. Mam już dosyć zapuchniętych oczu i stosów chusteczek, ale nie potrafię uwolnić się od łez. Chciałabym zerwać z żałobą, która kryje się w moim sercu, ale być może upłynęło zbyt mało czasu. Tylko te cholerne łzy, przecież one w niczym mi nie pomagają, więc po co płyną z moich oczu? / napisana
|
|
 |
|
Daj mi spróbować swojej miłości . ~ r .
|
|
 |
|
Musiałam się zmienić. Zbyt wiele osób zaczyna zwracać mi uwagę, że coś dzieje się nie tak jak powinno. Podobno jest coraz gorzej, bo co tu ukrywać - przecież jest. Wewnątrz jestem rozbita i już nie potrafię udawać, że wszystko jest okej. Podobno chodzę ciągle smutna, bez humoru, więcej przeklinam i się wkurzam. Jestem coraz bardziej zła w stosunku do innych, ale to życie mnie do tego zmusza. Przecież ja chciałam być lepsza i szczęśliwsza, ale to los mi nie pozwolił. To on Nas rozdzielił przekreślając dotychczasową mnie i sprawił, że nie wiem czy kiedykolwiek będę funkcjonować jak kiedyś i czy kiedykolwiek w moim życiu zabłyśnie jeszcze słońce. / napisana
|
|
 |
|
Mówią mi, że mam przestać Go kochać. Tylko ja zupełnie nie wiem, co musiałoby się stać żebym faktycznie przestała. Może musiałby mi powiedzieć, że pocałunki były niezbyt gorące, że dotyk nie był elektryzujący, że nie widział siebie w moich oczach, że nie tęsknił, że zmarnował czas. Może gdyby właśnie tak powiedział.. chociaż w sumie te wszystkie słowa mogłyby nie wystarczyć, bo przecież widziałam w nim szczęście jakie przynosiła mu moja osoba. / napisana
|
|
 |
|
Nie wiem po co ci obiecuję , że nigdy Cię nie zostawię . Dobrze wiem , że moje serce już tego nie pragnie i jest obecne tylko dlatego , że boi się samotności ~ r .
|
|
 |
|
I nagle pojawiła się ta pieprzona miłość . Z szczerym zniewalającym uśmiechem , szerokimi ramionami , błękitnymi oczami , słodkimi słowami i problemami . Całą masą . idę po chusteczki ~ r .
|
|
|
|