 |
|
Niebo momentalnie się zachmurzyło , zimny wiatr otulił w całości jej ciało . Zaczęło lać . Niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem . Właśnie wtedy zdjął z siebie bluzę i otulił jej ramiona . - A ty ? - chciała się sprzeciwiać , ale przytulił ją mocno do siebie szepcząc do ucha " Jesteś ważniejsza " - jej delikatny uśmiech , był dla niego największym podziękowaniem . - Wiesz , dobrze że jesteś , dobrze że mam takiego przyjaciela jakim jesteś ty , jedyny i niezastąpiony . - chłopak spuścił wzrok i wybełkotał pod nosem - Mam już dość bycia twoim przyjacielem , to nie dla mnie . - łzy napłynęły jej do oczu , i kiedy otworzyła usta by coś powiedzieć szybko znalazł się przy niej - nie , nie zamierzam odjeść , jesteś dla mnie zbyt ważna , zbyt wiele znaczysz , jesteś kimś więcej niż tylko przyjaciółką , rozumiesz to ?- zbliżył wargi do jej skroplonych deszczem chłodnych policzek - zakochałem się w tobie - otulił jej chłodne policzki ciepłym dotykiem [dajmitenbit♥]
|
|
 |
|
polej kolejkę za te martwe marzenia, za wszystko co miało tu być, czego nie ma. / raaaaaaar
|
|
 |
|
ciesze się, że to własnie ja byłam tą którą pokochałeś pierwszy raz.
.. ja Ciebie na zawsze. pierwszy i ostatni kotek.
|
|
 |
|
kocham jego niebo w oczach.
|
|
 |
|
umieśz liczyć ? licz na siebie, Twoje szczęście innych jebie.
|
|
 |
|
przyjdź po mnie. wyciągnij mnie z domu, teraz na wieczór, na noc , do rana.
idźmy gdzieś. niech jesień mrozi nam łydki, niech nazajutrz spierzchnięte usta pieką od
nadmiernej ilości pocałunków. siedząc gdzieś, gdziekolwiek, pokochajmy się na nowo.
|
|
 |
|
załóż słuchawki i wyluzuj , nie Ty jedna straciłaś to na czym Ci zależało. jest nas więcej.
|
|
 |
|
raz w życiu kochasz tak, że ktoś zostaje w sercu na całe życie, choć to nie znaczy, że z Tobą.
|
|
 |
|
Nie mów, że opuścił Cię przyjaciel bo skoro Cię opuścił to nim nie był .
|
|
 |
|
Chce wrócić do tych momentów kiedy uśmiechałam się nawet do pijącej właśnie herbaty. Kiedy każda czynność sprawiała mi wielką radość a uśmiech nie znikał nawet na minute. Tak.. Wtedy jeszcze wszystko się układało.
|
|
 |
|
Może przyjdzie taki dzień, że będzie mi wszystko jedno, i może w końcu wtedy odmienię codzienność.
|
|
|
|