 |
bądźmy jedynie bajką na marginesie.
|
|
 |
wiem, że nie będzie proste zasypianie bez możliwości położenia się na Twojej klatce piersiowej. Wiem, że będę codziennie myśleć czy damy radę walczyć z kolejnym dniem. Wiem też, że coś się w Nas zmieni. Wiem, że będzie trudniej. Ale do jasnej cholery nie pozwolę na to by 300 km mi Cię zabrało.
|
|
 |
|
Uzależnię Cię miłością, biciem mojego serca, moim zapachem i moim smakiem. Zapomnisz o wszystkim, co dotąd pozwalało Ci oderwać się od okrutnej codzienności. Sprawię, że będziesz całował mnie z taką zaborczością, z jaką wypijałeś kolejny kieliszek wódki. Będziesz spijał mój smak ze swoich warg z jeszcze większej tęsknoty niż ta, którą odczuwałeś, kiedy zaglądałeś do pustych butelek po winie. Będziesz zaciągał się moim zapachem, jakbym była narkotykiem. Głód za mną będzie większy niż ten narkotykowy. Za mnie będziesz w stanie oddać wszystko; oddasz swoje życie, abym ja była szczęśliwa. Będę cenniejsza, bo nie będę do kupienia. Będę cenniejsza, bo dam Ci prawdziwe szczęście, a nie tylko jego złudzenie. Wiem, to będzie trudne. Ale chcę podjąć się tego zadania.
|
|
 |
|
Chciałabym się z Tobą kłócić o to, czy kochasz mnie bardziej, niż ja Ciebie, a nie o to, czy kochasz mnie bardziej, niż ją.
|
|
 |
|
Mam prawo tęsknić i właśnie z tego prawa skorzystam.
|
|
 |
Na końcu języka miałam każdy krzyk, którym w Ciebie nie rzuciłam, każde słowo, którym nie uderzyłam Twojego sumienia, każdy jęk rozpaczy, którym nie dotknęłam Twojego serca. Stałam tylko nieruchomo tląc w sobie ostatnią iskrę nadziei, że jednak nie odejdziesz-zostaniesz.
|
|
 |
trzeba iść kurwa do przodu i się z chamstwem nie pierdolić !
|
|
 |
Bardziej pokochałam to jak tak z dnia na dzień, bezpodstawnie powiedział do mnie -"wstawaj Malina!" niż to jak nazywał mnie swoim skarbem czy szczęściem. To dziwne bo nigdy nie lubiłam malin. ;-)
|
|
 |
Nie wiesz jak to jest kiedy przychodzisz na chatę o 4 nad ranem, upadasz na łóżko i krzyczysz bo uświadamiasz sobie, że przegrałaś z życiem. Krzyczysz, że masz dość a obok nie ma nikogo. Nie wiesz jak to jest nie mieć osoby, która opanuje twój krzyk i powie Ci, że bredzisz i masz się ogarnąć. Nie wiesz jak to jest nie mieć przy sobie matki, która właśnie teraz jest Ci potrzebna ale dławisz się Jej szczęściem. Nie wiesz jak to jest nie mieć do kogo się przytulić ani jak smakuje myśl, że może zabraknąć Ci oddechu. Nie wiesz jak to jest codziennie umierać ze świadomością, że nie masz dla kogo żyć. Więc nie zazdrość mi pozornie poukładanego życia.
|
|
 |
wiesz czego brakuje mi najbardziej? czego najbardziej pragnę, tęskniąc za tym codziennie? karmiąc się strachem, że to kiedyś nie wróci? wiesz ...to Twój dotyk na moim ciele, moim czole, to muśnięcie Twoimi ustami moich ust, to Twój głos, podobny do mojej ulubionej melodii, to Twój uśmiech, którego nie miał na twarzy nawet najlepszy aktor, to Twoje słowa, lepsze od najpiękniejszych dialogów w najromantyczniejszej komedii romantycznej, to Twój chłodny oddech, który pozwalasz mi czasami kraść ze swoich ust. To jest cała magia mojego braku za Tobą, kochanie.
|
|
 |
stwierdzam że rzeczywistość jest tak zwyczajna. Nie ma w niej tego piękna którym ludzie powinni się codzień karmić. Nie ma tych happy endów, które są w filmach. Nie wierzymy w siebie, w to, że mamy szczęście w zasięgu ręki, w to, że potrafimy dokonać rzeczy ponadczasowych, ponad granice jakie wyznacza nam codzienna beznadziejność. To smutne, że nie umiemy dostrzegać tych wartości, które nie kosztują pieniędzy. Tych, które kosztują tylko uśmiech,trochę nadziei i wiary. To prawie nic więc sięgnij po to.
|
|
 |
Namiętność. Wiara. Nadzieja. Od dziś te hasła były dla nich drogowskazem by przejść przez ten najgorszy rok.
|
|
|
|