 |
|
siema. jestem kompletnym dnem. moim hobby jest zakochiwanie się w niewłaściwych mężczyznach oraz za szybkie przywiązywanie się do ludzi. nie potrafię ogarnąć swoich uczuć i jestem zła kiedy kończą mi się fajki. kocham nad życie swoich przyjaciół i nie umiem sobie bez nich wyobrazić życia. lubię spoglądać w gwiazdy i wcale nie przeszkadza mi kiedy w moich oczach gromadzą się łzy./ pruderia
|
|
 |
|
Mam kolejnego wielbiciela. Ma na imię Ashish, jest turkiem i stałam się mu bliską osobą. / dlaczego zawsze ja spotykam takich mężczyzn?
|
|
 |
|
No kurwa, od dziś jestem oficjalnie profesjonalnym łamaczem obcokrajowych serc. xD
|
|
 |
|
Zakochał się we mnie Włoch, z którym rozmawiałam tylko raz. Nie ważne. Nie ważne, że mnie nie zna. Nic o mnie nie wie. On mnie kocha. Myśli o mnie cały czas. Nie może znieść myśli, że jest daleko ode mnie. Ma wciąż nadzieję, że będzie ze mną. On na mnie poczeka. To jest dla niego swoisty test. Normalnie .... psychol, ale jest słodki :D
|
|
  |
|
Głupia idiotka naiwnie wierząca w miłość. / gieenka
|
|
 |
|
biegnę. uciekam przed całym światem. przewracam się. obcy człowiek podaje mi dłoń. wstaję. prowadzi mnie. zamykam oczy. chcę mu zaufać. nie opieram się. idziemy naprawdę długo. wchodzimy do willi. otwieram oczy. jestem przerażona. jest pięknie, wszystko tak jak sobie wyobrażałam, niestety nie ma tam miejsca na uczucia. tylko moja połowa pościeli jest w kwiaty. przygotował ją specjalnie dla mnie. przytulam go. jestem niby szczęśliwa, ale tak naprawdę nie czuję się wyjątkowo. szybko zasypiam, praktycznie bez słowa. on nie reaguje, myśli, że to normalne. śnię o małym domku bez zbędnych wygód, pomalowanym farbą z uczuć. widzę znajomą twarz. zastanawiam się czy to sen, czy koszmar. niespodziewanie czuję znajome, ciepłe wargi na moich. motylki tłoczą się gdzieś w okolicach serca. robi się niebezpiecznie. po zburzeniu naszego miejsca nie chciałam tam wracać, ale odbudował je. włożył w to dużo pracy. łapię go za dłoń i ciągnę na małą sofę. willa i wielkie łoże czekają, ale ja, ja wolę być tu.
|
|
 |
|
stoję na przeciwko myśli. gramy w otwarte karty. przemycam emocje z głębi mego serca, ale one odpierają atak pokazując mi inną twarz, niby moją, ale obcą. mięknę na kilka sekund chociaż zaraz wracam - do buzi nienależącej do mnie, bliższej, myjącej się w chorych relacjach, ale jedynej chcianej.
|
|
  |
|
Jeżeli w coś watpisz oznacza to, że nie jest tym czego pragniesz naprawdę. / gieenka
|
|
|
|