 |
przyciągnął mnie do siebie, obejmując jedną ręką w talii.. popatrzył na mnie. góra, dól i znowu góra.. ściągnąl z siebie swoją koszulę, zasłaniając mój dekolt. przejeżdżając palcem po ustach, zmazał czerwoną szminką, a następnie wziął na ręcę, ściągając mi obcasy. złożył czuły pocałunek na policzku, twierdząc, że za bardzo kocha mnie normalną, żeby to teraz zniszczyć. Kochałam go. zajebiście go kochałam.
|
|
 |
I wiem, że kiedyś stanę na środku ulicy i zacznę tańczyć ze szczęścia.. Nie to nie alkohol, to podwyższony poziom miłości doda mi skrzydeł. / lovexlovex
|
|
 |
Wierzyłam w miłość, niczym dziecko w świętego Mikołaja. Dopóki nie zjawiła się ona, a on z zimnym sercem opuścił mnie, od tak. / lovexlovex
|
|
 |
Traciłam zmysły, nie spałam, nie jadłam. Żyłam miłością, nie wiedząc że to też choroba jak każda inna, ze można od niej umrzeć. / lovexlovex
|
|
 |
Chciałabym po prostu wiedzieć co on tak naprawdę czuję. Czy ta cisza świadczy o jego obojętności, czy też może o uczuciu tak silnym, ze nie jest w stanie ze mną rozmawiać wiedząc, ze nigdy. Nigdy więcej nie będę jego małą księżniczką. / lovexlovex
|
|
 |
Usiądź obok, tak by nasze ręce lekko stykały się ze sobą, by nasze ciche oddechy łączyły się gdzieś w powietrzu w jeden oddech wypełniony zaufaniem, wiernością i miłością. Naszą przysięgą nie będą słowa tylko spojrzenia mówiące wszystko./ lovexlovex
|
|
 |
Może i tęsknię ale nie mówmy o tym.. Na smutek przyjdzie pora. / lovexlovex
|
|
 |
|
wracając do domu rowerem szukałam drogi na skróty . zerknęłam na uchyloną bramę i drogę wiodącą przez znane mi dobrze osiedle . spontanicznie skręciłam i spowolniłam jazdę oglądając każdy domek jednorodzinny , zadbane ogródki , dokładnie przycięte żywopłoty , drogie samochody stojące przy garażach . jechałam coraz wolniej i zobaczyłam znajomy budynek . dom nr 74a , jego dom . nic się nie zmieniło. ten sam podjazd , drzwi , dróżka , te same okna . zauważyłam te same firanki , które wisiały w dniu , w którym byłam u niego ostatni raz . okno z jego pokoju było uchylone i leciała muzyka . patrzyłam na frontowe drzwi bojąc się , że się uchylą i zobaczę jego mamę , ojca , czy jego samego . ciekawe , czy zdołałabym chociaż powiedzieć : - dzień dobry . - pewnie strach by tak mną zawładnął , że nie odezwałabym się ani słowem . nie wiem czego się bałam . zobaczyć wyrzut na twarzy jego rodziców , bo zostawiłam bez skrupułów ich syna , czy ból w jego oczach bo nigdy już nie będę należeć do niego .
|
|
 |
Miał dać jej siłę, okazał się jej słabością.
|
|
 |
wychodząc z siebie, nie trzaskaj drzwiami
|
|
|
|