 |
|
Stoję na środku mostu i Cię widzę.Widzę,choć wcale Cię tu nie ma,przecież Ciebie już w ogóle nie ma na tym świecie,ale mimo to widzę Cię.Widzę jak tam stoisz z flaszką,widzę jak płaczesz,widzę jak wybierasz do kogoś numer i dzwonisz,widzę to wszystko.I już nawet nie interesuje mnie,że auta na mnie trąbią,to nie ma żadnego znaczenia.Bo ciągle Cię widzę,ciągle mam Cię w zasięgu wzroku,słyszę piosenkę,którą puściłeś,czemu ona jest taka dołująca?Chcę podejść,przytulić Cię,pocieszyć,ale nie potrafię.Słyszę Twój płacz,słyszę Twoje ostatnie słowa i nagle tracę Cię,już Cię nie widzę.Cholera jasna,już Cię tu nie ma,napływają mi do oczu łzy,nie jestem w stanie ich opanować,podbiegam do poręczy,kurwa widzę Twoje ciało,widzę Ciebie,ale przecież już tam nie ma Twojej duszy.Dławię się łzami,krzyczę,podchodzi do mnie jakiś nieznajomy i pyta czy wszystko w porządku,patrzę jedynie bezsensownie w przestrzeń,co za chujowe pytanie,tak,w porządku,ale nie mam po co żyć. / believe.me
|
|
 |
|
akceptujemy miłość, na jaką zasługujemy
|
|
 |
|
"Pamiętam dobrze spojrzałaś na mnie wtedy pierwszy raz,poszliśmy do mnie,słuchałem cię na okrągło,nie mogłem spać(...)Ja i Ty,ziemia,powietrza,woda,słońce,jeden rytm,miliardy połączeń i aż chce się żyć,byle nie tak jak inni(...)nigdy nie było w nas za grosz nienawiści,otwarte okna,zamknięty licznik,głośna muzyka,droga prosta,ciśnij.Nie patrz na znaki zapytania,nie zwalniaj i nie stawaj,bo tylko wykrzykniki są dla nas dziś.Tylko my,noc,gwiazdy,Warszawa,każdy popełnia błędy,nie każdy naprawia.Ej,wstawaj czym znowu tak się naćpałaś?Jesteś blada,już nie masz odwagi nawet ze mną gadać.Od kogo dostałaś diamenty,kupiłaś sama?To powiedz mała dziwko skąd miałaś tyle pieniędzy.Przestań płakać,rozmazałaś rzęsy,co z tobą,co z nami?Gdzie ty masz stanik?Z kim się na boku pieprzysz?Pewnie jeździ lepszym autem,ten skurwysyn.Znajdę go,zabiję,zakopię w lesie,zabiorę kwit.Mów prawdę.I co?Wstyd,możesz mi w oczy patrzeć?Pierdole Twoje łzy,ale bez Ciebie nie zasnę,nowej nie znajdę,inną Cię pokochałem"
|
|
 |
|
Delikatny głos stanowczo przypominający, że wciąż warto oddychać.
|
|
 |
|
Nie musimy wygrać. Wystarczy, że będziemy walczyć.
|
|
 |
|
Czyń to, co chcesz, pod warunkiem, że Twoje czyny nie skrzywdzą nikogo.
|
|
 |
|
Nie pytaj co u mnie, i tak skłamię.
|
|
 |
|
Obejmij mnie, niech wszystko stanie się proste.
|
|
 |
|
Sądzę, że nie zdajesz sobie sprawy z tego kim tak naprawdę jesteś, dopóki tego nie stracisz.
|
|
 |
|
Siła uniesień i ból porażek.
|
|
|
|