 |
|
i codziennie powraca to samo wspomnienie, kiedy trzymałem ją w swych objęciach. była wtedy tylko moja i całkowicie ode mnie uzależniona. tak bardzo ją kochałem. kochałem? przecież dalej ją kocham i kochać będę, ale obiecałem sobie, że już nigdy jej nie zranię, dlatego będę udawał zobojętniałego dupka. biedne serce, będzie musiało poradzić sobie jakoś bez swej drugiej połówki,
|
|
 |
|
dziewczyny, macie takie coś, że każdy dzień rozpoczynacie i kończycie tą samą myślą? że i na początku i na końcu wasz umysł oblewa ta sama myśl? myśl dotycząca jego cudownych ramion oplatających was i dających tak wspaniałe poczucie bezpieczeństwa?
|
|
 |
|
i gdyby nie to, że farbowałam włosy z pewnością dawno przez Ciebie byłabym już siwa.
|
|
 |
|
i Twoją obojętność na moje łzy powinno się nagrać. takiego zobojętnienia nie spotyka się za często.
|
|
 |
|
i wiesz czego boję się bardziej niż twego odejścia? nie wiesz? szkoda, miałam nadzieję, że mi powiesz.
|
|
 |
|
mam problem z oddzieleniem co dobre a co złe. nie wiem już co jest jasne a co ciemne. mój umysł nie rozróżnia niczego prócz sposobów w jaki na mnie patrzysz.
|
|
 |
|
skąd wiem, że to ten jedyny? że to ta jedyna miłość? to się po prostu czuję i już.
|
|
 |
|
tak bardzo bałam się odnaleźć swą miłość w tym wieku, bo wiedziałam że coś zepsuję.
|
|
 |
|
i rozwaliłeś mnie kiedy po miesięcznej przerwie napisałeś "kocham cię". a wyobraźcie sobie moją minę, kiedy dowiedziałam się że to faktycznie było do mnie.
|
|
 |
|
kocham twoje spojrzenie, którym obdarzasz mnie kiedy jesteś zatroskany. kiedy nic nie obchodzi cię tak bardzo jak ja. kiedy tylko ja i teraz jest dla ciebie ważne. kiedy uświadamiasz sobie że mnie kochasz.
|
|
 |
|
i jedynym marzeniem jest teraz poczuć twe usta, które delikatnie muskające każdą część mej twarzy.
|
|
|
|