 |
|
od dawna nie jesteś moim aniołem stróżem, tylko diabłem rozpier*dalaczem.
|
|
 |
|
kiedy patrzę na to jak jest , już nie przechodzą mnie dreszcze , już nie brakuje mi powietrza , już nie wołam 'jeszcze jeszcze jeszcze' ..
|
|
 |
|
- za czym tęsknisz najbardziej? - za tą niezwykłością w codzienności , za codziennymi rozmowami , za tym , ze był ..
|
|
 |
|
- mówiłaś , że jest ideałem . - bo był . był dopóki nie zorientowałam się , że nie potrafi kochać .
|
|
 |
|
przyjdź i powiedz prosto w oczy , że już Cię nie obchodzę .
|
|
 |
|
'marznę' siedząc w nocy w otwartym oknie . marznę chociaż nie czuję zimna . a chciałabym . chciałabym poczuć zimno , ból , cokolwiek . byle by już nie wypełniała mnie więcej ta pierdolona pustka !
|
|
 |
|
pewnie siebie jechała na rowerze, gdy spostrzegła go nie wywróciła się, jakby sobie to on wymarzył, lecz z odwagą, głośno i dobitnie powiedziała mu cześć, gdy usłyszała odpowiedź, obrzuciła go ironicznym uśmieszkiem i pojechała, czując jego wzrok na sobie.
|
|
 |
|
co mam zrobić , jeśli najlepszą częścią mnie byłeś zawsze Ty ?
|
|
 |
|
naćpana tęsknotą , najarana marzeniami .
|
|
 |
|
próbujesz pokazać mi jaki to ty szczęśliwy, też coś. zaskoczę ciebie i powiem, że jestem w sto razy lepszym stanie niż ty. i nie pytaj dlaczego, tylko uważnie patrz.
|
|
 |
|
kupisz mi wehikuł czasu? proszę, proszę.
|
|
|
|