 |
|
nic nie pobije momentu, kiedy rozklejam się przy nim jak stary trampek, a on zaczyna całować moje kanaliki łzowe łudząc się, że przemówi im w ten sposób do rozumu.
|
|
 |
|
możesz mieć pewność, że Ci na nim zależy, kiedy wiesz że jest w stanie wycałować Cię całą, a mimo tego nie każesz mu się pocałować w dupę.
|
|
 |
|
oderwać się od tego co przyziemne i wzbić się ponad granicę przeciętności.
|
|
 |
|
przez pół nocy leżałam na łóżku, a mój pokój zapełniał się pogiętymi kartkami papieru.
na początku nie mogłam opanować płaczu i każda kartka po dwóch zdaniach robiła się mokra. gdy już nie miałam sił na ronienie łez, nie potrafiłam dobrać odpowiednich słów.
słów, które by wyraziły jak cierpię, co czuję. słów, które podziękują mu za te wszystkie piękne chwile, które spędziliśmy razem. słów, które przeproszą go za to, że tak go zraniłam..
|
|
 |
|
i nagle poczułam się tak, jakby ktoś zarzucił mi na szyję pętle, która stopniowo coraz mocniej się zaciska.
|
|
 |
|
jego łobuzerski wyraz twarzy coraz bardziej mnie irytował.
|
|
 |
|
Marnotractwo czasu? Skoro tak to nazywasz, jak dla mnie to była miłość .
|
|
 |
|
Nie dajesz mi zasnąć. To już denerwujące więc przestań co noc do mnie przychodzić i rzucać kamieniami w okno! Choć lubię z tobą rozmawiać w nocy .
|
|
 |
|
Zawsze jest taka godzina za dnia i w nocy, kiedy człowiek jest tchórzem.
|
|
 |
|
a kiedy umrę każę się spalić. sproszkowaną mnie podadzą Ci na złotej tacy, a później wciągniesz mnie jak najtańszą kokę od dilera za rogiem. przecież obiecałeś, że będziemy nierozłączni.
|
|
|
|