 |
|
różnica jest taka, że kobietę którą kocha jesteś w stanie zniszczyć prymitywnym komentarzem na temat jej fryzury, a kobietę która jest kochana nawet kałasznikow nie będzie w stanie załatwić.
|
|
 |
|
nie ma nic gorszego od świadomości, że słuchasz kłamstw, a jednak w nie wierzysz. że pozwalasz się wykorzystywać, chociaż nie powinnaś. że zgadzasz się na rzeczy wbrew samej sobie, wbrew własnym zasadom. nie ma nic gorszego od podłej świadomości, że pozwalasz sobie na zdecydowanie więcej bo kochasz.
|
|
 |
|
Delikatnym buziakiem w policzek przywitałeś mnie. - Jak w szkole?- spytał szeroko się uśmiechając. - Znów ciebie nie było. - przytuliłam się do jego ramienia. - No wiesz jak to jest - próbował się głupio tłumaczyć. Podbiegła do nas Patrycja oczywiście szła koło niego. - O czym?- odezwał się nagle spoglądając na nią.- Możemy na osobności?- proponowała niska dziewczyna spoglądając na mnie. - O co chodzi? - wtrąciłam się poirytowana. - Napisała mi sms... - przerwała mu . - Możemy?- spytała ponownie. Puściłam jego rękę. - Rób co chcesz - powiedziałam i przyśpieszyłam kroku zostawiając ich w tyle. - Czekaj - rzucił za mną po czym podbiegł do mnie chwytając mnie w pasie.Uśmiechnęłam się i zza ramienia posłałam wrogie spojrzenie zazdrosnej suce .
|
|
 |
|
Smakowałeś, jak wiśnie koktajlowe, niby dobre, z czasem lekko przesłodzone.
|
|
 |
|
Masz czelność mówić że Cię zdradziłam, co ty sobie myślisz że nazywasz mnie zimną suką? Bo z Tobą zerwałam? Mogłeś coś kurwa lepszego wymyślić !
|
|
 |
|
chcę znaleźć człowieka, który nie będzie mi prawił banałów. będzie zawsze podzielał moje zdanie mimo głupot, które będę stwarzać. zgasi mój smutek ulubionym, truskawkowym smakiem mamby. weźmie na ręce jak prawdziwą księżniczkę . ogrzeje gdy wiatr będzie wiał zbyt mocno. założy kolorowy szalik i nasunie czapkę na zmarznięte uszy. gdy w sklepie nie będzie ciastek w kształcie serca sam je zrobi mimo zerowego talentu kulinarnego. a co najważniejsze będzie mnie kochał mimo wszystko !
|
|
 |
|
uśmiechnął się. a ja poczułam jakbym urosła o 2 cm.
|
|
 |
|
już pierwsza nie podchodzę. już nie udaję.
|
|
|
|