 |
|
Kochaj mnie. Kochaj mnie tak jak wtedy, kiedy byłam Twoim wszystkim.
|
|
 |
|
zamknij okno, mam przeciąg w sercu .
|
|
 |
|
Wiesz czego pragnę? Żeby w końcu wszystko było okej. Żebym mogła zasypiać z myślą, że jestem cholernie szczęśliwa, że już na drugi dzień znów będę mogła cię zobaczyć, przytulić, złączymy swoje dłonie i powiemy ile dla siebie znaczymy. Bym mogła nosić twoją za dużą bluzę, która przesiąknięta będzie twoim zapachem. Byś śmiał się ze mnie gdy palnę jakąś głupotę, by siedząc ci na kolanach bawiłbyś się moimi włosami. Po prostu bądź, zostań i nie odchodź.
|
|
 |
|
"Gdy wszystko co chce niebo dać-zamieniam w ogień,
wszystko co chce niebo dać-umyka z objęć,
kiedy bliskość nas rani aż tak,
dawno minął już czas na żal."
|
|
 |
|
"Za nami wiele kłamstw,
Pomyliłam kilka chwil-z całym życiem,
czekałam twoich ust,
w krzyku ciszy szeptu słów już nie słyszę,
Czemu pamięć dalej ma twój smak?"
|
|
 |
|
W tej chwili potrzebuję tylko mocnego objęcia i "wszystko będzie dobrze" szeptanego do ucha. Bardzo chciałabym żeby ktoś we mnie uwierzył całym sercem i wsparł mnie w tym horrorze, potocznie nazwanym moim życiem. Potrzebuję kogoś kto otrze łzy z moich oczu, kto ucałuje każdą bliznę - nawet tą najmniejszą. Czy to tak wiele? Czy ja na prawde za dużo oczekuję ? Depresjo, witaj znów... / podobnodziwka
|
|
 |
|
Zamiast bolesnej prawdy wybierz czasem cisze.
Są słowa, których usta nie powinny mówić, a uszy słyszeć.
|
|
 |
|
Jeśli uwierzyłeś w to,że będzie mi lepiej bez Ciebie,
to nigdy mnie dobrze nie znałeś.
|
|
 |
|
Nie bolało, że musiałam odejść.
Bolało, że nic nie zrobiłeś, abym została.
|
|
 |
|
I bywają takie dni, kiedy nie potrafie Cie zrozumieć.
Kiedy nie mam pojęcia czego ode mnie oczekujesz. Kiedy Twoje dawne stalowe zasady zlewają się w jedną niezrozumiałą plamę. Niszczysz mnie, niszczysz nasz związek. Jednego dnia zapewniasz,
że jestem najważniejsza, a drugiego masz na mnie wyjebane i nie tłumaczmy tego alkoholem, bo on odbiera siłę w nogach i rozum, ale nie uczucia. Spójrz , jak popadamy ze skrajności w skrajność.
Obydwoje cierpimy, a wszystko przez to, że Ty nie potrafisz się określić.
|
|
 |
|
i z każdą chwilą nie było go bardziej.
|
|
 |
|
Zaczynamy jako nieznajomi, tak samo kończymy.
|
|
|
|