 |
dzień, noc, zachód słońca, wschód, zima, lato, czy wiosna, nieważna
pora i pogoda za oknem, ja zawsze myślę o tobie. i lubię to uczucie,
kiedy w moim brzuchu buszuje milion motylków a ja nie potrafię ich
uspokoić. wtedy czuję, że mam dla kogo żyć. / potterova .
|
|
 |
siedzę jak zwykle w pokoju z książką na kolanach, jak zwykle w swojej ulubionej pidżamie a wokół mnie milion misiów. jak zwykle lampka zapalona nad łóżkiem, jak zwykle słuchawki w uszach i ulubiona muzyka. wszystko jak zawsze, tylko ja nie ta sama, a jednak nadal twoja, po tym wszystkim co mi zrobiłeś, cholerny dupku / potterova.
|
|
 |
mimo tych wszystkich nieprzespanych nocy, mimo cierpienia, nadal darzę cię ogromnym szacunkiem. bo mimo wszystko kiedyś zawładnąłeś moim sercem. ty, właśnie ty jeden na milion innych facetów . / potterova.
|
|
 |
- kochanie, nie pasujemy do siebie, spójrzmy prawdzie w oczy. to już nie ma sensu. kocham cię, i zawsze cię kochałem ale dajmy sobie spokój, znajdźmy sobie kogoś innego. - powiedział do mnie. nie mogłam wyksztusić z siebie słowa i zalana łzami stałam dalej nieruchomo. podszedł do mnie, objął mnie w pasie i pocałował, poczym odszedł. był wspaniały, nawet jeżeli odchodził, to w wielkim stylu. niby cudowne pożegnanie, ale bolało o wiele bardziej niż takie zwykłe ' koniec z nami ' . / potterova
|
|
 |
w tym momencie jestem tak załamana, że nie chcę już nic.
nie chcę już nawet żyć, jeżeli mam żyć bez ciebie. / potterova.
|
|
 |
nawet nie pytaj co czułam, kiedy mnie zostawiłeś. jestem pewna, że to zawaliłoby twoją psychikę / potterova.
|
|
 |
dzisiaj, kiedy już się pozbierałam po tym wszystkim zastanawiam się,
dlaczego to właściwie dziewczyny muszą cierpieć, a faceci mają
kompletnie i na wszystko wyjebane. bo przecież to my płaczemy przez
nich dniami i nocami, to my to wszystko przeżywamy. chciałabym, żeby
chociaż raz było na odwrót, może w końcu by nas zrozumieli. / potterva
|
|
 |
- uzależniłam się. - o mój boże, od czego? alkohol, prochy? - nie.
- to w takim razie od czego? - od czegoś jeszcze gorszego, od niego. / potterova.
|
|
 |
kolejny dzień, kolejne możliwości, a ja znów śpię do południa
a resztę dnia spędzam na kompie. od jutra się poprawię, obiecuję :D / potterova.
|
|
 |
chcesz ode mnie drugą szansę? ty nawet o tą pierwszą nie umiałeś zadbać. takie życie. nie zaprzeczę, że mi ciebie brakuje, ale wolę, żeby było mi ciebie brak, niż cierpieć i przeżywać drugi raz to wszystko / potterova.
|
|
 |
kiedy jeszcze przy mnie byłeś, każdą wolną chwilę starałam się spędzać z tobą, bo wiedziałam, że wkrótce odejdziesz i będzie mnie ciebie cholernie brakować / potterova.
|
|
|
|