 |
|
i pewnego dnia to po prostu stało się regułą,
nie żadną odrębną częścią życia. oczywistym
zaczęło być dla mnie, że go mam, że istnieje
naprawdę. zniknął lęk związany z zasypianiem.
wiedziałam przecież, że gdy otworzę oczy,
on dalej przy mnie będzie. ale niedługo po
tym, jak udało mi się w to uwierzyć, on zniknął.
|
|
 |
|
nie wymagam od Ciebie
wrażliwości i romantyczności.
wręcz wolę to Twoje stanowcze
'bierz te łapy od mojej dziewczyny'
|
|
 |
|
rano przybiegną obce twarze będą
się patrzeć z obrzydzeniem na moje
ciało zwłoki dziewczyny tęskniącej.
|
|
 |
|
zasłonięte rolety, zapach nikotynowego dymu
w powietrzu. tak się robi, gdy się za kimś tęskni.
|
|
 |
|
to jest tak że jesteś narkotykiem, to jest tak że jesteś demonem,
którego nie mogę zignorować. to jest tak że jestem zakochana,
to jest tak że cały czas od ciebie uciekam, a już nie chcę.
i wiem że pozwalam ci mieć całą siłę, to jest tak że jedynym
towarzystwem jakiego szukam jest wieczne nieszczęście.
to jest tak że jesteś niczym pijawka, wysysająca ze mnie życie.
to jest tak że nie potrafię oddychać, bez ciebie w środku mnie.
ja na prawdę nie potrafię oddychać. nie potrafię niczego widzieć,
niczego oprócz ciebie. jestem od ciebie uzależniona. to jest tak że
nie potrafię myśleć, bez ciebie zasłaniającego mnie. w moich myślach.
w moich przeklętych snach zabierasz całą mnie, to jest tak że nie
jestem sobą. to jest tak że jestem cholernie zagubiona i powoli się
poddaje. jesteś duchem polującym na mnie, zostaw mnie!
i wiem że te głosy w mojej głowie są kopalnią samotności, i wiem
że nigdy tego nie zmienię, jeśli się teraz temu nie poddam.
jestem przyczepiona do ciebie, potrzebuję naprawy.
|
|
 |
|
to tak jakby powiedzieć do niewidomego spójrz na te piękne kwiaty.
jakby głuchy miał usłyszeć muzykę. tak powiedźcie głupiej że bedzie dobrze.
|
|
 |
|
tak na wszelki wypadek noszę w małym pudełeczku
resztki twojego uśmiechu, gdyby go właśnie dziś zabrakło
|
|
 |
|
potargałam wszystkie fotografie, ale przeszłość nie
da o sobie zapomnieć. każdego dnia w każdej chwili
czuję pustkę. nie mogę być aż tak samotna wiesz
przecież. dajesz i zabierasz mi wszystko o czym
marzę, teraz musisz dać mi znak, dać znak bym
wiedziała że mam odejść, odpuścić. pragnęłam tylko
szybko otrząsnąć się po stracie ciebie. pragnęłam
tylko jak najszybciej uciec od tego rozpaczliwej
sytuacji. a chcesz znać prawdę? skarbie zawsze
pragnęłam tylko ciebie.
|
|
 |
|
znasz te ścieżki, które
ludzie wydeptują w parkach,
między jedną ścieżką a drugą,
bo tamtędy właśnie chcą chodzić?
nazywa się je ścieżkami pragnienia.
a geografia mojego mózgu
po prostu prowadzi do ciebie.
|
|
 |
|
miał tyle taktu, co lawina i tyle egocentryzmu,
co tornado, ale nigdy nie przyszłoby mu na myśl,
że mogłabym go kochać i oczekiwałabym tego samego od niego.
|
|
 |
|
przyszło mi zdechnąć na spróchniałej ławce
z naszymi inicjałami z mętnym wzrokiem
spoglądającym za spieprzającym przede mną szczęściem.
|
|
|
|