 |
|
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
|
|
 |
|
Bo każde serce dla kogoś bije. Bo każda łza przez kogoś płynie.
|
|
 |
|
Pieprzone kilometry przez które ludzie cierpią. Chciałoby się mieć siebie jak najbliżej, a nie da się bo odległość staje na przeszkodzie i bezczelnie ogranicza nam możliwości, które wydają się być realne.
|
|
 |
|
i daje rade, choć czasem jest mi ciężko.
|
|
 |
|
Uparci płaczą do skutku, słabi do poduszki.
|
|
 |
|
Ta szydercza pustka. Brak jakichkolwiek koncepcji na najbliższe sekundy. Na jutro. Na resztę życia.
|
|
 |
|
Dzień za dniem, godzina za godziną, minuta za minutą, sekunda za sekunda, a u nas jak sie jebało tak się jebie dalej.
|
|
 |
|
wieczorami tylko jeszcze oglądam się wstecz. czasami płaczę.
|
|
 |
|
Jeziora uczuć w moim życiorysie nie znajdziesz. Jedynie kałuże rozczarowań.
|
|
 |
|
I tak to jest, gdy pozwolisz swemu sercu wygrać walkę z rozumem. a potem naucz się cierpieć w ciszy, by nikt nie czuł się winny Twym łzom.
|
|
 |
|
Kiedy spłonęły mosty, okazało się, że przepaść była w nas.
|
|
 |
|
Pieprze to życie, które i tak za każdym razem w jakiś sposób, skopie po dupie, jak zwykle zbyt późno, uświadomi nam co powinniśmy zrobić, z czym poczekać, a co być może, sobie odpuścić. I to właśnie dzięki niemu, nasze dzisiaj wygląda znacznie inaczej, niż wyobrażalibyśmy sobie je wczoraj.
|
|
|
|