 |
|
Niespodziewanie telefon zabrzmiał mi w kieszeni kurtki.Myśląc,że to tato niechętnie sięgnęłam ujrzywszy Jego imię.Zaskoczona nacisnęłam zieloną słuchawkę i przyłożyłam do ucha.Nie rozumiałam po co dzwoni.Już nie czekałam,już nie myślałam godząc sie z myślą,że wrócił do swojej byłej.Że to co się wydarzyło było chwilową przygodą.Pytał co słychać chcac,abym przyjechała do niego i naszych znajomych.Po chwili oznajmił,że nie będzie go na sobotniej imprezie.Nie powiedział wprost,ale dał do zrozumienia,że będzie z Nią..Był cyniczny i bezczelny,ale to właśnie mi się w nim podoba.To właśnie mnie w nim urzekło.Niegrzeczny chłopczyk,który kocha swoją dziewczynę,a mimo to w bezczelny sposób uwodzi drugą..Ale ja nie chcę być drugą,nnie chcę być pocieszycielką.Mimo,że go pragnę,mimo,że moje ciało lgnie do niego,a wargi szukają Jego we śnie-nie kocham go,nie zakochałam się w nim.To tylko pożądanie,którego nie umiem powstrzymać.Pragnę go tak po prostu.Bez zobowiązań..Zupełnie jak nie ja.. || pozorna
|
|
 |
|
Wypijmy za tych, którzy mieli być na zawsze.
|
|
 |
|
Kochasz mnie? - tak i to bardzo.! - chyba tylko w teorii, przez fona i gg.! - jak to? - Bo w praktyce nigdy mi tego nie pokazałes, przy swoich kolegach nawet mi cześć nie powiesz.! - bo wiesz... - tak wiem jesteś dzieckiem neostrady, gg, nk i fona :/ dagmaritka
|
|
 |
|
W świecie za dużych rękawiczek i niewygodnych foteli, gdzie niebo można zerwać jak tapetę ze ściany wrzechświata, nie pozostaje Ci nic innego jak zadzwonić do Boga i zgłosić reklamacje.
|
|
 |
|
le kiedy Ty jesteś obok, wszystko nabiera sensu. rozumiem rzeczy, których wcześniej nie rozumiałam. nic mnie nie obchodzi. liczysz się tylko Ty, my. jest wspaniale, w chuj wspaniale. tylko dlaczego nie może być tak zawsze?
|
|
 |
|
Każdy, choć może nie zdaje sobie z tego sprawy jest częścią tego brzydkiego świata, na który wszyscy narzekają gdy zawiedli się na miłości. Lecz ten świat nie jest zły, To ludzie psują mu reputację.
|
|
 |
|
czasem mam ochotę uśmiechnąć się, podejść do Ciebie i mocno Cię przytulić. pokazać Ci, jak bardzo kocham Cię, każdego dnia. dopiero idąc, w połowie kroku zamieram, bo przypominam sobie, że mimo tego, ile mogłabym dla Ciebie zrobić, Ty nawet nie wiesz, jak mi na imię .
|
|
 |
|
Pezet i Eldo to tacy potomkowie Mickiewicza˙ w hip-hopowym wydaniu .
|
|
 |
|
chciałabym, żebyś mnie zapodział gdzieś w swojej kieszeni miedzy pękiem kluczy, a paczką czerwonych Marlboro.
|
|
 |
|
Gdy miałam 6 lat, nigdy w życiu bym się w Tobie nie zakochała. Nie zakochałabym się w facecie, który przeklina, pije, pali, nosi szerokie ubrania i ma wyjebane na ludzi i szkołę. Ale nie mam sześciu lat i kocham Cię. Kocham zajebiście mocno.
|
|
 |
|
spójrz na te wszystkie promyki. zobacz, ile ciepła dają. właśnie taka jest moja miłość do Ciebie. kocham Cię. powiedział sprawiając, że na jej policzkach pojawiły się kryształowe krople, w których odbijała się cała paleta barw.
|
|
 |
|
Siedzi na parapecie ze szklanką Jacka Danielsa. Za oknem szaro. Na ulicy leżą kolorowe liście. Deszcz moczy dachy. Z kominów unosi się szary dym. Wszystko jest takie monotonne, czas płynie.. A jej serce ma ochotę krzyczeć.
|
|
|
|