głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika oola_

dziś jedynie stałabym i z łzą w oku  patrzyła się jak płoniesz.

show.it dodano: 4 stycznia 2011

dziś jedynie stałabym i z łzą w oku, patrzyła się jak płoniesz.

dokładnie. teksty zakochana.niebieskooka dodał komentarz: dokładnie. do wpisu 4 stycznia 2011
tylko ja w tym mieście  wypełnionym paszczurami  mogę rozbierać rękami  a nie wzrokiem  Kochanie.

waniilia dodano: 4 stycznia 2011

tylko ja w tym mieście, wypełnionym paszczurami, mogę rozbierać rękami, a nie wzrokiem, Kochanie.

Jest świetnie ! Wszystko układa się jak najlepiej  z Nim  z przyjaciółmi .. Wróciłam do szkoły  ale nawet to mnie nie wyprowadza z równowagi  w końcu zaraz ferie    A później   nie będzie gorzej  D Byle do 12.02   studniówka  i   jak się spodziewam  najlepszy dzień w moim życiu !

nalurall dodano: 4 stycznia 2011

Jest świetnie ! Wszystko układa się jak najlepiej, z Nim, z przyjaciółmi .. Wróciłam do szkoły, ale nawet to mnie nie wyprowadza z równowagi, w końcu zaraz ferie ;] A później - nie będzie gorzej ;D Byle do 12.02 - studniówka, i , jak się spodziewam, najlepszy dzień w moim życiu !

www.formspring.me wanilia     pytajcie.

waniilia dodano: 4 stycznia 2011

Miała nadzieję  że już go nie kocha  że to minęło. Tak bardzo się starała  żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego  od jego wariackiej miłości  od pocałunków  jego fantazji  jego wygłupów  jego napadów melancholii  jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem  może i o nim zapomniała  ale wcale nie przestała go kochać.

oneheart dodano: 4 stycznia 2011

Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło. Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, może i o nim zapomniała, ale wcale nie przestała go kochać."

Patrzyłam mu uważnie w jego zielone oczy delikatnie rozpinając guziki od jego białej koszuli. Pachniała. On pachniał. Było w tym zapachu coś  czego doświadczyłam  bez wątpienia. I te rysy twarzy... tak idealne  tak znajome. Musnęłam delikatnie jego policzek... To był mężczyzna  którego kocham.

oneheart dodano: 4 stycznia 2011

Patrzyłam mu uważnie w jego zielone oczy delikatnie rozpinając guziki od jego białej koszuli. Pachniała. On pachniał. Było w tym zapachu coś, czego doświadczyłam, bez wątpienia. I te rysy twarzy... tak idealne, tak znajome. Musnęłam delikatnie jego policzek... To był mężczyzna, którego kocham.

już sześć miesięcy i dwa dni   zakochana szczęśliwie  bezgranicznie.

waniilia dodano: 3 stycznia 2011

już sześć miesięcy i dwa dni - zakochana szczęśliwie, bezgranicznie.

ta bolesna świadomość  że po tym wszystkim potrzebujesz tak wiele by zaufać komukolwiek.

waniilia dodano: 3 stycznia 2011

ta bolesna świadomość, że po tym wszystkim potrzebujesz tak wiele by zaufać komukolwiek.

jedna  nowa wiadomość  na mym starym telefonie. pewnie  jakiś konkurs esemesowy   pomyślałam. niepostrzerzenie spojrzałam na nadawcę i prawie padłam z wrażenia. nie pisał  od kilku miesięcy  a dziś odważył się  wystukać jedną głupią wiadomość. mimowolnie uśmiechnęłam się  a serce kołatało mi  w niesamowitym tempie. przymknęłam powieki  by wyobrazić sobie  co mógł napisać. po paru minutach  otworzyłam esemesa o treści   wesołych świąt  rozpłakałam się  z bezradności.

waniilia dodano: 3 stycznia 2011

jedna, nowa wiadomość, na mym starym telefonie. pewnie, jakiś konkurs esemesowy - pomyślałam. niepostrzerzenie spojrzałam na nadawcę i prawie padłam z wrażenia. nie pisał, od kilku miesięcy, a dziś odważył się, wystukać jedną głupią wiadomość. mimowolnie uśmiechnęłam się, a serce kołatało mi, w niesamowitym tempie. przymknęłam powieki, by wyobrazić sobie, co mógł napisać. po paru minutach, otworzyłam esemesa o treści - wesołych świąt, rozpłakałam się, z bezradności.

po jednej z wyczerpujących kłótni  byłam podirytowana. brak słońca  czekolady i ciepła dawał mi się we znaki. wyjęłam dziesięciozłotowy banknot  z kieszeni  wyblakłych już dżinsów i rzuciłam mu  go w twarz.   'tyle jesteś wart.   wykrzyczałam.

waniilia dodano: 3 stycznia 2011

po jednej z wyczerpujących kłótni, byłam podirytowana. brak słońca, czekolady i ciepła dawał mi się we znaki. wyjęłam dziesięciozłotowy banknot, z kieszeni, wyblakłych już dżinsów i rzuciłam mu, go w twarz. - 'tyle jesteś wart. - wykrzyczałam.

nie jestem zazdrosna  lecz mimo wszystko  zakazuję mu imprez  innych kobiet. ma się uczyć i siedzieć w domu. nie słucha? tylko dlatego  że dziesięciu miesięcy nie jest mój.

waniilia dodano: 3 stycznia 2011

nie jestem zazdrosna, lecz mimo wszystko, zakazuję mu imprez, innych kobiet. ma się uczyć i siedzieć w domu. nie słucha? tylko dlatego, że dziesięciu miesięcy nie jest mój.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć