 |
|
Na pierwszej randce ludzie zazwyczaj mówią sobie kłamstwa, i są one tak ciekawe, że umawiają się na drugą randkę.
|
|
 |
|
Chodź. Na herbatę. Na kawę. Na papierosa. Na film. Na łóżko. Na ciastko. Na kanapkę. Na kakao. Na czekoladę. Na przytulanie. Na mnie. Na muzykę. Na deszcz. Na spacer. Na śnieg. Na rower. Na zdjęcia. Na chwilę. Na minutę. Na godzinę. Na zawsze.
|
|
 |
|
miałam rzucić palenie, ale po namyśle rzuciłam niepalenie .
|
|
 |
|
Wbiegła do szatni, zaczęła go bić, on nie wiedział o co chodzi, a przynajmniej udawał. ''zdradziłeś mnie, zdradziłeś!''- wykrzyczała zapłakana zsuwając się po ścianie na ziemię.
|
|
 |
|
Jak byłam młodsza, to nienawidziłam chodzić na śluby. Prawie wszystkie ciotki i podstarzałe krewne podchodziły do mnie, szturchały mnie w ramię mówiąc:
"No, teraz twoja kolej!''.
Przestały, kiedy zaczęłam im to samo robić na pogrzebach.
|
|
 |
|
nie lubię tego uczucia, gdy wiem , że znowu coś nie gra. nie lubię, gdy milczysz - nie lubię niepewności.
|
|
 |
|
bo moja miłość, to nie hejnał z Wieży Mariackiej i nie muszę o niej trąbić na cztery strony świata. /// soup.io
|
|
 |
|
Dziś zapytano mnie o Ciebie, a ja nie wiedziałam co odpowiedzieć, bo przecież nie jesteśmy, ani nigdy nie byliśmy razem. My tylko się czasami spotykamy, łaskoczemy, dokuczamy sobie. Czasami tylko znajduję schronienie w Twoich objęciach i dotykam swoimi ustami Twoich warg. /// nie moje .
|
|
 |
|
wszyscy powtarzali mi, że będzie nikim. ale ja widziałam w nim coś, co dostrzegali wybrani - potencjał. pięknie rysował, miał dobrą głowę do nauki. próbowałam mu pomóc, bezskutecznie. w zamian za zrozumienie nazywał mnie siostrą i bronił przed złem. odnalazł moją prawdziwą osobowość, gdzieś w głębi. bohater.
|
|
 |
|
ten ból, kiedy Twój najlepszy przyjaciel wraca z poprawczaka, ze zmienioną psychiką. nie poznajesz go. narkotyki, towarzystwo zmieniły całkowicie wrażliwą duszyczkę, którą kochałaś. mimo wszystko nadal spotykacie się, dajesz mu buziaka na przywitanie i mówisz wszystko. najgłębsze uczucia nie gasną nigdy.
|
|
 |
|
godzina 23. siedzieliśmy sami na klatce, kłóciliśmy się, nagle mama zawołała mnie, abym wyniosła śmieci, zostawiłam go na chwile wykonując polecenie. wracając nie widziałam już go. ze smutną twarzą wyszeptałam "odszedłeś!?". stojąc tak w rozsypce usłyszałam z ciemnego kąta "nigdy bym cię nie zostawił".
|
|
 |
|
lubię czasem zrobić coś nieodpowiedniego, wyjść gdzieś, spotkać się ze swoimi ludźmi, sprawić sobie przyjemność gdy powinnam zająć się czymś pożyteczniejszym, wypełnić jakiś obowiązek . Taka mała ucieczka, ale nie mam wyrzutów sumienia, w sumie nie zwiałam za daleko ;p Odkładanie rzeczy na później nie jest takie złe, dopóki nie wejdzie w nawyk ; )
|
|
|
|