 |
|
I są zajebiści, tylko nie potrafią freestyl'ować, ale spoko.
|
|
 |
|
nara chłopaki, taxa do domu zawiezie.
|
|
 |
|
jest browar i joint, jak ping i pong.
|
|
 |
|
każda szparka się śmieje, kiedy Warka się leje.
|
|
 |
|
Oto kamikadze przejmuje nad umysłem władze.
|
|
 |
|
sam rozumiem się błędnie, bo jednoznacznie mówię dwuznacznie.
|
|
 |
|
Jeden gram czy dwa kilo, chwilo trwaj.
|
|
 |
|
Odważcie się, zróbcie ten krok, podnieście wzrok.
|
|
 |
|
więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij, jutro okłamiesz mnie po raz ostatni.
|
|
 |
|
pamiętasz? razem na zawsze, razem do piekła.
|
|
 |
|
jedyną drogę do szczęścia widzę w eutanazji, idę szukając prawdy idę tedy właśnie.
|
|
|
|