 |
|
Już dawno przestał przewidywać przyszłość. Nie przejmował się tym. Zdawał sobie sprawę, że wszelkie przewidywania są bezcelowe, zresztą ledwie potrafił zrozumieć przeszłość. Ostatnio wiedział na pewno jedynie to, że jest całkiem zwykłym człowiekiem w świecie, który uwielbia niezwykłość, i ta świadomość budziła w nim lekkie rozczarowanie życiem, które dotąd prowadził. / deathlaught
|
|
 |
|
Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą jak sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa. / deathlaught
|
|
 |
|
powiedziałeś mi kiedyś,że nie możesz mi dać nic więcej prócz uczucia dzięki któremu będę czuła się uskrzydlona. powiedziałeś mi,że pokażesz mi niebo, gwiazdy nocą i że ustalimy,która będzie naszą gwiazdą. do cholery pytam się teraz gdzie to uczucie? gdzie to niebo? / deathlaught
|
|
 |
|
doszłam do wniosku,że jednak nie posiadam już żadnych uczuć. nie stać mnie już na coś takiego jak czułość, miłość, dawanie poczucia bezpieczeństwa. zostałam okradziona z emocji.. / deathlaught
|
|
 |
|
na stole stały cztery świeczki. pierwsza rzekła nagle. : "jestem dobrem - ludzie już mnie nie potrzebują, wiec mogę zgasnąć.." druga świeczka dodała. : "jestem sprawiedliwością, dziś nikt mnie już nie potrzebuje!" obie świeczki zgasły.. trzecia,zasmucona rzekła. : "jestem miłością - na mnie ludzie mają coraz mniej czasu,wiec i ja zgasnę.." trzy świeczki zgasły. do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki. czwarta świeczka odpowiedziała. : "nie martw się, jestem nadzieją, póki ja istnieje wszystko można zacząć od nowa.. / deathlaught
|
|
 |
|
marzenia. bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. niezrozumiany. i właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo, kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. o ironio. zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół. / deathlaught
|
|
 |
|
Co to była za próbna matura ja się do chuja pytam ? Porażka, naprawde.
|
|
 |
|
Powiedział kiedyś ' bezwzględna miłość ', omijając moją osobę szerokim łukiem - tak tłumacząc, swoje zachowanie. Żałosne prawda ? Szkoda, że miłość którą prawdopodobnie miałam w sobie tylko ja - była toksyczna, niczym opary najgorszego kwasu. Zniszczyła mnie, wewnętrznie. / deathlaught
|
|
 |
|
Uwierz wstyd mi, za ten czas, za to miejsce, ludzi, wartości, bo ten świat zgubił serce! / deathlaught
|
|
 |
|
Jeszcze nie dawno stał obok nas na sektorze, kiedy nasza drużyna walczyła o zwycięstwo na stadionie. A dziś? Mijam go w barwach innej drużyny, powinienem skroić mu szalik i pójść dalej - ale pobić brata? To nie w moim stylu. Nie pojawia się już na naszym osiedlu, spuszcza głowę kiedy widzi, chce uciekać jak najszybciej - wstyd? Podobno miłość jest dobra, potrzebna każdemu. Ale zmienia ludzi, ich pogląd na świat. To pogoń za hajsem, to dzisiejszy świat. | niby_inny
|
|
 |
|
Nienawidzę Cie, a do siebie czuje wstręt... Nie zdajesz sobie sprawy jak nawet jedno najmniejsze wypowiedziane z Twoich ust słowo potrafi zaboleć. Wracam do domu i siedząc w czterech ścianach, staram się poukładać własne myśli, przegryzając wargi tamuje łzy wmawiając sobie, ze nie mogę po raz kolejny stracić panowania. Przezornie, zaczynam analizować każde słowo usłyszane od Ciebie danego dnia i postawę w jakiej je wypowiadałeś. Jednak niemalże za każdym razem, popełniam ten sam błąd, który doprowadza do tego ze brzydzę się sobą, i tym ze pomimo wszelkich starań nadal nie potrafię rozłączyć się z Twoja osoba. Każdego dnia, wracając do domu ronię łzy, katując się tym ze Twoje ramiona choć, obejmujące mnie na co dzień, nigdy tak na prawdę nie będą należały do mnie. Te myśli błądzące po mojej głowie, sprawiają ze nawet najlepszy dzień, staje się koszmarem. Platoniczna miłość która Cie obdarzyłam, z dnia na dzień coraz bardziej narasta i odbiera mi własne oblicze.../leniaa
|
|
 |
|
Wstrzymanie oddechu, motywowane jego spojrzeniem w moją stronę. / deathlaught
|
|
|
|