 |
|
I choć przez moment nie czuć nic .
|
|
 |
|
A teraz pragnę tylko o tym byś obudził się , przytulił i powiedział że już niedługo wszystko będzie dobrze .
|
|
 |
|
Bezsenne noce to czas wspomnień , płaczu i przemyśleń nad życiem.
|
|
 |
|
Nie radzę sobie , tak bardzo nie radzę sobie z tym wszystkim co się dzieje , z tym cholernym życiem .. Nie potrafię normalnie funkcjonować . nie wiem co robić , co myśleć , co czuć.. Nie ogarniam swojego serca a nawet nie nadazam za swoim myśleniem . To wszystko dzieje się tak szybko , za szybko .. Nie wiem czy jestem gotowa ? Czy dam radę pokonać wszystko co mnie czeka . Boję się tak bardzo się boję że znów kogoś zawiode , że znów ktoś dla mnie ważny będzie cierpiał , boję się że wszystko co mnie czeka po prostu mnie przerosnie .
|
|
 |
|
A dziś choć jesteś przy mnie , czuje się samotna. Czuje że ze wszystkim muszę poradzić sobie sama , z każda obawa i niepewnością a także z strachem przed przyszłością .
|
|
 |
|
lubię w tobie spontan i kiedy się kłócimy mam ochote Ci wyjebać ahh te dziewczyny,lubię twoje usta są zajebiście pełne,chociaż moje odzywki są zwykle nie uprzejme
|
|
 |
|
Im bardziej coś chcesz tym bardziej pożądasz czym bardziej wiesz, że mieć czegoś nie można czym bardziej nie możesz sprostać to odtrącasz...lęk paraliżuje sam siebie izolujesz, lęk to powoduje nie czujesz potrzeby żeby przyswoić to wszystko to przez to,że czegoś się boisz...
|
|
 |
|
kręcisz gibona,
Powinni nakręcić film o nas
I wieszasz mi się na szyi i myślę, że
Kurwa mać, jesteś dla mnie stworzona!
|
|
 |
|
Wieszasz mi się na szyi wtedy
I czuję, że mogę być sobą jak kiedyś
Jestem pewny siebie, gdy w nocy
Tylko dla mnie zakładasz pończochy
Łapię cię wtedy mocno za włosy
|
|
 |
|
I to jak patrzysz kiedy kręcisz skręta
Lubię twoje słodkie miny
Gdy pijemy wino i oglądamy filmy
Lubisz to, że jestem z osiedla
|
|
 |
|
Ciągnie do złego tych, co są w niebie a sznur grzeszników u nieba bram
może patrzysz na kurwę, myślisz-to kurwa,a sam jesteś kurwą dla kogoś tam,z wielką chęcią stu rozbójnikom dałaby dupy niejedna z dam
|
|
 |
|
kolejny dzień odradzających się wspomnień, na nowo czuję ból.
|
|
|
|