 |
|
to je matematyka, tego nie ogarniesz!
|
|
 |
|
nie wiesz, że rany po szczęściu a nie te po smutku goją się dłużej, intensywniej i o wiele boleśniej. nie zdajesz sobie sprawy z tego jak ciężko oddycha się z połówką serca. nie patrzysz na każdą z otaczających Cię twarzy, wyszukując prymitywnie tylko jednej. każde przytulenie, starasz się porównać do tego jednego, ale nawet to najbardziej przesączone sympatią nie jest w stanie mu dorównać. powtarzasz jak mantrę jedno imię z nadzieją, że w końcu ktoś na nie zareaguje. nie łudzisz się przesiąknięta naiwnością, że twój ktoś pojawi się obok, kiedy w nocy krzyczysz że boisz się spać sama, a pluszak nie jest wystarczającym towarzyszem. więc proszę, nie mów mi że wiesz jak się czuję.
|
|
 |
|
nadchodzi zło, mrok i matematyka.
|
|
 |
|
gdyby melanż był dyscypliną sportową, mama nie miała by miejsca na moje medale.
|
|
 |
|
- Co byś zabrał na bezludną wyspę ? - A ile mogę wziąć ? - Dwie rzeczy. - Zabrałbym Ciebie i lampę z dżinem. Dżin spełniłby moje trzy życzenia. pierwszym byłaby wielka willa, drugim zapasy żywności, a trzecim złota rybka. złota rybka spełniłaby moje kolejne trzy życzenia. W pierwszym poprosiłbym o wieczną młodość dla Ciebie, w drugim o wieczną młodość dla mnie, a skoro mam Ciebie to nie muszę prosić o szczęście, więc moim ostatnim życzeniem było by to, aby nikt nas nigdy nie znalazł
|
|
 |
|
Zawsze przed snem słuchając muzyki wyobrażam sobie rzeczy, które i tak nigdy się nie wydarzą. O na przykład, że właśnie do mnie napiszesz. Obojętnie co, po prostu napiszesz.
|
|
 |
|
i o to właśnie chodzi z tymi mężczyznami - musisz mieć ciarki na plecach, kiedy On jest blisko, gdy na Ciebie patrzy i Cię dotyka
|
|
 |
|
Twoje włosy i usta wpadają w Me Gusta!
|
|
 |
|
nie zapraszam chłopaka do domu bo boję się, że siostra wyrwie go na monte :/
|
|
|
|