  |
|
teraz zrozumiałam, że nie da się patrzeć na gwiaździste niebo,
z osobą którą się kocha, bo w górze nie ma nic ciekawego,
gdy on trzyma Cię za rękę.
|
|
  |
|
'szczęściem jest brak nieszczęścia'
|
|
  |
|
bo widzisz, maleńka. serca często łamią się przez słowa, które nigdy nie zostały wypowiedziane.
|
|
 |
|
-Co tam? -Oprócz tego, że życie mi się wali, nie mam już na nic siły, chusteczki mi się kończą, a łzy nie, to zajebiście. A u Ciebie?
|
|
 |
|
idąc samotnie polną ścieżką, zastanawiałam sie w duszy, co by było gdybym mogła cofnąć czas.. Tak bardzo chciałabym by mogło się to wszystko zmienić. By było tak, jak kiedyś. Żebyśmy znowu chodzili objęci, przystając co chwilę by spojrzeć sobie w oczy, powiedzieć 'kocham Cię' i pocałować się, nawet na środku chodnika gdy mijały nas tłumy przechodniów.
|
|
 |
|
ak, wiem.. Nie jesteśmy razem, nie kocha mnie.. Wiem, nie zapomninam o tym nawet przez chwilę ale to jest tak, jak z dzwonieniem do kogoś, znając tylko połowę jego numeru. Wiesz, ze to niewykonalne ale mimo wszystko dalej dzwonisz, słysząc ciągle w słuchawce ' wybrany numer jest nieprawidłowy'. Wiesz, że to irracjonalne ale nadal to robisz bo nadzieja bierze górę. Umysł nigdy nie wygra w walce z sercem.
|
|
 |
|
Jedyne co mi zostaje to wypowiedzenie życzenia by mnie znów pokochał zdmuchując 18 świeczek na moim torcie. No cóż, przynajmniej kwestię życzenia mam z głowy.. Tyle, że ani gwiazdy ani świeczki życzeń nie spełniają.. :(
|
|
 |
|
Tak chciałabym, żeby On w prezencie na urodziny podarował mi swoją miłość. Wtedy już nie bedzie mógł mi jej odebrać bo 'kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera'
|
|
 |
|
Znowu.. Kolejny wieczór spędziłam siedząc przed komputerem, oglądając po raz tysięczny te same wspólne zdjęcia i słuchając melancholijnych piosenek.. Czuję, jak kolejna łza toczy się po moim policzku.. Jedna po drugiej.. Kocham Go :( Stanowczo za bardzo.. !
|
|
 |
|
Cholera znowu miłość bierze górę nad rozsądkiem i zamykającymi się ze zmęczenia oczyma. Nienawidze się za ten brak stanowczej asertywności wobec miłości do kogoś kto wszystkie moje odczucia ma głęboko w nosie.
|
|
 |
|
Chyba się w tym wszystkim pogubiłam. Desperacja doprowadziła mnie do takiego stanu, że bez Niego nie umiem już normalnie funkcjonować.. Wmawiam sobie naiwnie w Jego obecności, że mnie kocha, wierząc, że w końcu i On w to uwierzy.
|
|
 |
|
Ale ja głupia jestem, jak idiotka naiwnie wierzę, że On w głębi serca jeszcze mnie kocha. Bardzo bym chciała, żeby to była prawda, choć wiem, że to tylko moja osobista abstrakcja wytworzona na podstawie Jego mylącego zachowania.
|
|
|
|