 |
|
PS: Pamiętaj, że lubię stokrotki.
|
|
 |
|
Teraz, wspomnijąc tamte dni, czuję tak irracjonalną pustkę w sercu. Nic dla mnie już nie jest takie, jak kiedyś. Boli mnie, kiedy On traktuje mnie gorzej niż swojego wroga gdy jesteśmy wśród ludzi, a gdy tylko zostajemy sami, przytula i całuje równie namiętnie jak kiedyś. Naiwnie brnę w tę absurdlaną grę, w której stawką są moje uczucia.
|
|
 |
|
Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego On robi to wszystko jednocześnie mówiąc, ze mnie nie kocha. Dlaczego ja się na to wszystko godzę? Nie potrafię na to odpowiedzieć. Może to za sprawą mojego przywiązania do Niego a może ma tu jakieś znaczenie fakt, że nigdy nikogo nie kochałam bardziej niż Jego? Niewiem, wiem jedynie, że jestem gotowa dalej brnąć w tę wolną więź bez przyszłości. Udawane szczęście jest przecież lepsze niż jego brak.
|
|
 |
|
Odkąd mnie zostawił już nic nie jest takie, jak kiedyś. Niebo stało się szare, szminka mniej czerwona, oczy przeszkolne wspomnieniami. Strach przed całkowitym zniknięciem Jego z mojego życia jest paraliżujący do tego stopnia, że jestem w stanie zrobić wszystko by Go odzyskać. Za bardzo kocham, by odpuścić.
|
|
 |
|
I jak tu sobie ułożyć życie, kiedy osoba, bez której nie wyobrażam sobie przyszłości nie jest zainteresowana wspólnym życiem. Nasze wszystkie wspólne, tak piękne i wydające się do spełnienia marzenia okazały się pozostać tylko planem.. Przykre :(
|
|
 |
|
Bądź moim połączeniem żelków, wiosennej burzy, zapachu jaśminu, malinowej mamby, zimnego wiatru, czerwonego zachodu słońca, aromatu benzyny, słodkich czereśni, kilku najlepszych piosenek, letniego deszczu, 7-barwnej tęczy, soku pomarańczowego i paru innych rzeczy, które bezdyskusyjnie wielbię, OK?
|
|
 |
|
Chyba byłeś moim natchnieniem, a jeszcze większym byłeś za każdym razem gdy coś się spieprzyło i gdy Cię już nie było. A teraz nadal Cię nie ma, ale ja się wypaliłam. Wyczerpały się zapasy, których już nikt nie uzupełnia. Tymczasowo.
|
|
  |
|
niespełnione marzenia, snu ostatni akt.
|
|
  |
|
tak... każda dziewczynka marzy o wielkim, białym weselu... ale niektóre marzenia, po prostu się nie spełniają...
|
|
  |
|
mówią 'ona jest taka szczęśliwa' a w tym momencie pieprzy jej się całe życie.
|
|
  |
|
staram się zrozumieć Twoje serce. to dlatego
zachowuję się jak chora psychopatka.
|
|
|
|