 |
|
rozhisteryzowana upuściła palącego się papierosa na swoje ulubione rajstopy, wypaliła dziurę...- jak na złość, układała się w kształt serca.
|
|
 |
|
Tęsknisz za nim jednocześnie wiedząc że nie powinnaś .
|
|
 |
|
Zbyt często łapię się na tym, że wykręcam Twój numer telefonu, ale nigdy nie naciskam zielonej słuchawki..
|
|
 |
|
nie wierzę już w żadne czterolistne koniczyny, spadające gwiazdy, kominiarzy, życzenia wypowiadane przed zdmuchnięciem świeczek z tortu, złote podkowy, rozsypany cukier, i chuj wie, w co jeszcze. to wszystko to jedna wielka bujda. gadanie i przesądy ludzkie. gdyby miało to wszystko przynosić szczęście już dawno bujałabym w obłokach z radości. tymczasem rozmazał mi się tusz, ten z MaxFactor.
|
|
 |
|
przeglądała swój pamiętnik. nagle zaczęła wyrywać kartki. darła je nieubłaganie. na zwinięte skrawki papieru spływały jej słone łzy. z jej pamiętnika została tylko popisana czerwonym mazakiem okładka i jedna kartka, której się przyglądała. z żalem w sercu wyrwała ostatnią część swojego życia. miłość.? ona kradnie serce. zebrała zwinięte kulki papieru i wyrzuciła. wyrzuciła wszystkie wspomnienia. zaczyna życie od nowa. /niezaleznaksiezniczka
|
|
 |
|
Niedługo moje urodziny. Zastanawiam się nad życzeniem. Nie wiem, czy warto tracić je na Ciebie.
|
|
 |
|
a moje serce głosem cichszym od szeptu nadal wypowiada Twoje imię.
|
|
 |
|
- Usta mi pękają. - A mi serce...
|
|
 |
|
..wyszła na balkon, całą zapłakana, oparła się łokciami o barierkę i tylko spoglądała jak szkliste łzy, ledwo dosłyszalnie rozbijają się o kafelki balkonu. podniosła głowę, skierowała oczy ku gwieździstemu niebu i z zachrypniętym głosem wypowiedziała słowa "Boże, przecież wiedziałeś jak ja Go kocham...!!" na drugi dzień, już nikt jej nie widział..
|
|
 |
|
I nagle przychodzi taki dzień, kiedy zdajesz sobie sprawę, że już Go nie kochasz. Nie kochasz Go, ale jednak nadal jest dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
|
a 'cześć' na ulicy będzie szczytem twoich marzeń związanych ze mną.
|
|
 |
|
Wystarczy jedno Twoje 'przepraszam', abym wybaczyła to wszystko, za co próbuję Cię znienawidzić.
|
|
|
|