 |
|
tego co zostało w mojej klatce piersiowej, po tym wszystkim co mi zrobiłeś, to już nawet sercem, nazwać nie można.
|
|
 |
|
wbiegła do domu. wybuchając spazmatycznym płaczem, zaczęła się krztusić z niedowierzania. nareszcie była w miejscu gdzie nikt nie pouczał jej łez, a ona mogła dać upust emocjom. zapaliła papierosa i kucnęła w przedpokoju kręcąc głową z niedowierzaniem. zalewała się po raz kolejny łzami, których twórcą był mężczyzna za którego gotowa była skoczyć w ogień.
|
|
 |
|
Rysowała serce na ręcę... żyletką..
|
|
 |
|
Niedługo urodziny. Zastanawiam się nad życzeniem. Nie wiem czy wybrać żebyś smażył się w piekle, czy żebyśmy byli razem?
|
|
 |
|
Czasem trzeba usiąść i pogadać z sercem, ot tak, jak staremu kumplowi wytłumaczyć, że nie masz ochoty na piwo czy miłość.
|
|
 |
|
popatrzyła w niebo i poczuła że od dziś wszystko będzie lepiej .
|
|
 |
|
A prawda jest taka, że czasami tak mi Ciebie brakuje, że ledwo mogę to znieść
|
|
 |
|
Gdy serce raz zostało zdobyte, rozum wyrzucono za drzwi.
|
|
 |
|
jestem wredna, arogancka, niemiła? być może. ale to dlatego, że ktoś mi kiedyś powiedział, że w życiu nie można być gorszym od innych. trzeba się dostosować.
|
|
 |
|
'i żyli długo i szczęśliwie' - nikt nie powiedział, że razem.
|
|
 |
|
Przybiegnę do Ciebie z płaczem. Ty mocno mnie przytulisz. Otrzesz moje łzy rękawem swojej ulubionej bluzy. I szepniesz mi czule do ucha: - 'Komu tym razem mam dokopać, skarbie?'
|
|
 |
|
dzisiaj nazywam Cię tylko nic nieznaczącym incydentem w moim życiu.
|
|
|
|