 |
|
usiadła przy oknie, a gdy patrzyła na spadającą gwiazdę wiedziała, że nie może zmarnowac jej na życzenie które się nie spełni. wiedziala że nie może poprosic o niego .
|
|
 |
|
- Gdzie Ty idziesz? - Pod jej blok. Zaraz wychodzi na angielski. - Zaraz! Właściwie po co Ty tam idziesz? - Gdy będzie wychodziła, udam, że niby przechodzę przypadkiem i zaproponuję, że ją odprowadzę. - Myślisz, że uwierzy? Robisz tak co czwartek.;
|
|
 |
|
A moją modlitwę kończę słowami: "I proszę Cię boże .. żeby chociaż czasem o mnie myślał ..
|
|
 |
|
Jak byłam mała to miłość znaczyła dla mnie tyle, co gdzieś znaleziona stokrotka, która potem zwiędła, prawie nic. Miłość to była mama i tata, ken i barbie, książę i królewna. Kiedy ktoś się całował, robiłam śmieszną minkę, mówiłam "fuuj" i odwracałam głowę. Nie śniłam o... niej, nawet nie myślałam. Nie chciałam, żeby jakiś chłopak mnie przytulał. Ważniejsze było układanie mebli w domku dla lalek i skakanie po kałużach... teraz wszystko się zmieniło. Kiedyś, nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z Tobą czasu. Teraz, za 5 minut przy Tobie oddałabym cały świat.
|
|
 |
|
Kiedyś będzie szła ulicą, zauważysz ją. Podejdziesz- zapytasz co u niej. Zaprosisz na kawę, będziesz chciał zacząć od nowa. Lecz ona odpowie: Dobrze, chodźmy. Tylko musimy się śpieszyć, bo o czwartej przyjedzie po mnie mój chłopak.
|
|
 |
|
gdyby tylko wiedział, jak bardzo ją to zabolało.. dowiedziała się o wszystkim od całkiem obcej osoby, nie miała szansy spojrzeć ostatni raz w Jego oczy..
|
|
 |
|
dziewczyno, zrozum - zapomnisz. tak, będą dni kiedy będziesz zwijać się z bólu na łóżku, a łzy lecieć będą ciurkiem. później nastaną dni w których na myśl o Nim ogarniać będzie Cię już tylko smutek - nie uronisz łzy. kolejne miesiące będą łatwiejsze , aż w końcu gdy ktoś wypowie Jego imię - będziesz musiała się chwilę zastanowić kim On w ogóle był. więc głowa do góry - jesteśmy silniejsze od tych sukinsynów.
|
|
 |
|
wciąż w Jej głowie była chwila, w której spytał ją o to czy się boi.. w kółko w jej myślach krążyła odpowiedź, że boi się jak nigdy, że dzień, w którym rozdzielą się na zawsze przyjdzie szybciej niż jest wyznaczony, za szybko..
|
|
 |
|
Owinięta w ciepły puchowy szlafrok zapaliła papierosa, włożyła go do ust, na bose nogi wyszła na balkon, wyjrzała zza barierki na szary, ponury poranek i zaciągając się papierosem pomyślała "Dziś kolejny taki sam nic nie warty dzień , taki beznadziejny i niczym nie różniący się od chwili w której odszedłeś".
|
|
 |
|
zaczęła wypowiadać Jego imię przez sen.. za każdym razem po policzkach spływały jej łzy. dalej mi powiesz, że Ona nic do niego nie czuje ?
|
|
 |
|
chcę być w Jego ramionach , kiedy Jego przyjaciele podchodzą i pytają " to ta dziewczyna , o której nie potrafisz przestać mówić ? "
|
|
 |
|
Na zewnątrz dziewczyna zła, wredna, chamska, nie dająca się kochać.. a w środku miała serduszko z lukru tylko ze strachu przed odrzuceniem otoczyła je drutem kolczastym aby nikt więcej jej nie zranił
|
|
|
|