 |
|
Marzyć, oznacza pragnąć gwiazdki z nieba. Działać - to wiedzieć której.
|
|
 |
|
uwielbiam go, ale jego czas się skończył na jego własne życzenie
|
|
 |
|
Teraz podniosę kieliszek, spojrze w lustro i powiem Twoje zdrowie głupia romantyczko!
|
|
 |
|
a jeśli kiedyś przyjdzie Ci na myśl, że fajnie byłoby się zakochać, usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.
|
|
 |
|
przestań tak przeżywać, do cholery. to był tylko kolejny palant w twoim życiu. nie pierwszy i nie ostatni, przywyknij.
|
|
 |
|
najgorsza jest bezradność. kiedy wiesz, że to, co było między Wami, uciekło Ci między palcami. kiedy on mówi Ci, że to chyba nie ma sensu, a Ty chcesz mu udowodnić że się myli. problem w tym, że nie wskrzesisz miłości./zakazanamilosc
|
|
 |
|
serce po prostu pęka mi z bólu.. mam ochotę napisać ci w sms'ie jak bardzo boli mnie twoja obojetność, ale nie zrobię tego, bo znów wyjdę na desperatkę i idiotkę.. znów wskażesz mi wyjście z tego pięknego snu, trzaśniesz drzwiami a ja będę płakała przez następne 2 miesiące..!! nie wiem jak postąpić.. przeczekam to na pewno z czasem mi przejdzie i znudzę się twoim widokiem!
|
|
 |
|
kazał mi zapomnieć . pff . . równie , dobrze mógł mi kazać skoczyć z dwudziestopiętrowego wieżowca... to byłoby stanowczo łatwiejsze do wykonania . '
|
|
 |
|
Odkąd zabrakło Cie w moim zyciu zaczynam dzień od mocnej kawy i gnam na przystanek z papierosem w dłoni. Prawie nie jadam, a moją jedyną porcją na obiad jest nikotyna. Zasypiam biorąc uprzednio dwie tabletki nasenne by uspokoić trzęsące się z nerwów ręce. Nigdy się nie dowiesz, że to właśnie ty mnie zabiłeś.
|
|
 |
|
najgorsza jest bezradność. kiedy wiesz, że to, co było między Wami, uciekło Ci między palcami. kiedy on mówi Ci, że to chyba nie ma sensu, a Ty chcesz mu udowodnić że się myli. problem w tym, że nie wskrzesisz miłości.
|
|
 |
|
boisz się. cholernie się boisz, ze Twoja 'bajka', w której ostatnio trwasz się rozleci. boisz się, ze On ulotni się w powietrzu o wiele za szybko - jak ma w zwyczaju większość. no przyznaj się, ze odczuwasz paniczny strach przed jutrem, przed każdym następnym dniem, bo boisz się, że Jego w nim zabraknie.
|
|
 |
|
przestałam już o Tobie śnić, nie organizowałam zbiegów okoliczności, budziłam się bez podpuchniętych oczu, nie drżały mi dłonie, potrafiłam się uśmiechać, odzyskiwałam wiarę w miłość, rzuciłam wspomnienia w kąt, czułam ulgę, tak pięknie pachnącą wolnością ulgę, aż wreszcie, któregoś dnia znów wypowiedziałeś moje imię. a prosiłam...nie wracaj. kurwa, nie wracaj! /lubiejakoddychasz.
|
|
|
|