 |
|
ciągle o Nim myślę i zastanawiam się co robi i jak się czuje, czy wszystko mu się udało..
|
|
 |
|
Nie chcę, żebyś wracał i psuł to, co udało mi się osiągnąć, ale w głębi serca chciałabym żebyś do mnie przyszedł, nawet bez żadnych wyjaśnień i gdyby nigdy nic zapytał co u mnie słychać. Tak wiem, te dwie skrajności są chore, ale przecież nikt nie powiedział, że miłośc nie jest chorobą.
|
|
 |
|
Wiesz, czasami myślę, że ja już nie będę potrafiła się zakochać, on był całym moim życiem, a bawił się nim jak zabawką, którą kiedy się popsuję, można wyrzucić. Niestety, na chwilę obecną nie mogę powiedzieć, że nie chciałabym przeżyć tego wszystkiego jeszcze raz, żeby nawet na chwilę być szczęśliwą.
|
|
 |
|
Poranki zaczynam tuż po szóstej. Słońce witam w oknie porannym papierosem i kieliszkiem wiśniówki. Nie żebym tak przeżywała nasze rozstanie, czy coś.
|
|
 |
|
zostawiłeś mnie, tak po prostu. nie wiadomo dlaczego, z jakiego powodu. pamiętam wszystkie nasze wspólne chwile. każde twoje słowo. jakbym zrobiła zdjęcie i umieściła w albumie moich wspomnień. nie da się ich już wyjąć, nie da się zapomnieć. to jest zbyt trudne, zbyt męczące i zbyt bolesne. trzeba z tym żyć, przyzwyczaić się do ciągłego bólu i rozczarowania. ciągłego obwiniania się i płakania. myślenia i krzyku. żyjąc wspomnieniami i nadzieją na lepsze jutro. ale dlaczego ta nadzieja z każdym dniem staje się słabsza? i nie daje tyle sił co przedtem?
|
|
 |
|
-nie dzwoń do mnie już więcej, nie pisz nic na gadu, nie odzywaj się w szkole na przerwie.. - ale dlaczego? -bo mam już dosyć budzenia się za wcześnie i zasypiania za późno. długich przepłakanych nocy i ciągłych rozmyślań o Tobie. walczę sama z sobą, żeby zabić to potężne uczucie jakim Ciebie darzę, pozwól mi wygrać..
|
|
 |
|
Tak bardzo chciała się na Nim zemścić. Za te wszystkie małe i duże kłamstewka szeptane do jej ucha. Za samotne poranki bez Niego. Za raniące, obojętne spojrzenie, które codziennie czuła na swym ciele niczym zimny szron. Za to, że mu nie zależy. Za to, że zostawił ją niczym małe dziecko porzucające znudzoną zabawkę. Za jego cholerny egoizm. Chciała się zemścić, lecz nie umiała. Bo mścić się na osobie, którą się kocha, to jak wbijać szpilki we własne serce.
|
|
 |
|
zużywając chusteczkę za chusteczką. rzucając prymitywnie każdym przedmiotem o ścianę, z rozmazanym tuszem i drżącymi dłońmi. przepełniona zirytowaniem krzyczysz do własnych kanalików łzowych; 'jeszcze Wam, kurwa mało?!' /abstraction
|
|
 |
|
a on? on tak po prostu bierze co jego i wychodzi. przecież to aż niepoważne. ale właśnie tak się czuję. "niepoważnie". to dobre słowo. bo jak w tym świecie czuć się poważnie, gdy ktoś zabiera Ci kawałek serca i wychodzi?
|
|
 |
|
I znów ten podejrzany uśmiech na mojej twarzy, któremu towarzyszy dziwne uczucie tęsknoty, nie pozwalające normalnie funkcjonować. I aż trudno uwierzyć, że czasem wystarczy kilka słów, by cały Nasz świat znów obrócił się o 360 stopni.
|
|
 |
|
Wyjdę. Wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. Siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. Będę myśleć tak długo, aż zapomnę, aż dym wypruje mi płuca.
|
|
 |
|
- poproszę o taki WIELKI tir czekolady. - to nie wystarczy już tabliczka .? - nie dzisiaj. .
|
|
|
|