 |
|
Próbowałam już wszystkiego: tabletek na koncentrację, herbatki na pamięć, nawet terapii. Nadal jednak nie potrafię sobie przypomnieć dlaczego Cię pokochałam. Jakby coś takiego miało stać się teraz, to uwierz, że nie doszłoby do tego wielkiego nieporozumienia.
|
|
 |
|
Gdyby się okazało, że został Ci w tym życiu do wykonania ostatni telefon, ostatnie wyznanie, ostatnie spojrzenie w oczy i jedno pytanie w życiu, do kogo byś zadzwonił? Komu popatrzył byś w oczy wyznając miłość i o co byś zapytał? i kurwa do cholery, czemu tak zwlekasz ?!
|
|
 |
|
Kiedy już zamknę ten rozdział w życiu i postawię nad nim ostatnią kropkę, i będę go mogła przeczytać bez żalu, nienawiści i smutku - tak, wtedy do Ciebie przyjdę i porozmawiamy, jak zwykli znajomi z dawnych czasów.. Ale teraz odejdź.. Pozwól mi odnaleźć siebie, bo właśnie się zgubiłam.
|
|
 |
|
ona jest dziewczyną, która nie rozmawia z nikim, jest zbyt zraniona by mówić zbyt wiele. jest dziewczyną, która za tobą tęskni, i wciąż fałszuje uśmiech. a ty odłożyłeś ją sobie ‘na później’. jest dziewczyną, która oddałaby wszystko za bycie z tobą. najbardziej pragnie właśnie ciebie, a ty ją odrzuciłeś.
|
|
 |
|
a teraz płacę w nadmiarze łzami, za te wszystkie chwile spędzone z Tobą, które przynosiły mi niekończące się uśmiechy, i za wszystkie wspólne momenty, w których byłam nielegalnie szczęśliwa ..
|
|
 |
|
-DZIEWCZYNO! Co Ci jest? Nie odbierasz telefonów. Nigdzie nie wychodzisz. Co jest? -Niee..To nic. Nie przejmuj się. Po prostu wolę kolejny dzień spędzić z słuchawkami w uszach, z pamiętnikiem na kolanach i z łzami w oczach. To nic. Ja tylko wolę to, niż się uśmiechać.
|
|
 |
|
A kiedy się zestarzeję, ktoś zapyta czy kiedykolwiek kochałam. Wyciągnę wtedy Twój portret i smutno uśmiechnę się pod nosem.
|
|
 |
|
Żegnając się, podał rękę najpierw jej przyjaciółce, potem dopiero, patrząc jej w oczy wyciągnął dłoń do niej. Uścisnęła ją, ale po chwili dodała: Tak ma się to skończy..? -nawet nie zdążyła dokończyć, kiedy, wciąż trzymając jej dłoń, pochylił się i ją pocałował. Potem powiedział tylko: 'nie zapomnij o mnie'. i odszedł.. -Nie ma sprawy.. -szepnęłam pod nosem, zanim łzy zaczęły napływać do mi do oczu.
|
|
 |
|
Odchodziłam z myślą, że zaraz usłyszę za sobą "nie odchodż". Ale nie, kiedy się odwróciłam Ciebie już nie było.
|
|
 |
|
Jej ręce drżały ze zdenerwowania jak nigdy wcześniej. Nie wiedziała, czy dobrze zrobiła wysyłając mu krótką, prymitywną wiadomość, składającą się z dwóch słów, dziewięciu liter, trzech sylab. Żołądek podchodził jej do gardła ze stresu. Patrzyła na telefon jak zahipnotyzowana. Chodziła po pokoju w kółko, oszukując samą siebie, że wcale nie czeka na odpowiedź. Była pewna, że to zadziała. Usłyszała dźwięk telefonu. Jej serce stanęło. Chwyciła telefon do mokrej ręki i nacisnęła 'otwórz'. Ze łzami w oczach przeczytała odpowiedź: "chyba pomyliłaś numer"...
|
|
 |
|
Konsekwentnie doprowadzała do końca wiele spraw w swoim życiu, ale tej jednej nigdy nie umiała zakończyć.. odseparować się od niej, ogrodzić grubym murem i nigdy więcej już nawet nie wspomnieć, że to wszystko miało miejsce w jej życiu.
|
|
 |
|
i siadla z kubkiem gorącego kako z pamietnikiem oraz wpomnieniami, to nic, że łzy płynaly jej po policzkach, czytała wpisy z tych dni, z dni w których była szczesliwa a z pod łez pogazał sie usmiech.
|
|
|
|