 |
|
-idę zapalić. -nie idź. -ale przecież nie lubisz jak przy tobie palę. -ale jeszcze bardziej nie lubię jak cię przy mnie nie ma.
|
|
 |
|
kiedyś opisałabym cię tak: wysoki, przystojny brunet o czekoladowych oczach, który potrafi najczulej na świecie dotknąć mojego ramienia, a dziś? dziś możesz otrzymać jedynie miano pustego dupka z kłamstwem w oczach!
|
|
 |
|
i znowu tonę w łzach przy dobrym whisky wmawiając sobie, że nic się nie stało. nie ten to następny.
|
|
 |
|
To on zburzył szczelną skorupę żółwia, w jaką się opancerzyłam bojąc się miłości. To on wniknął do wnętrza mojego serca, które zamknęłam na kilkadziesiąt zamków, a klucze wyrzuciłam w różnych zakątkach świata. To on ofiarował mi miłość, nie oczekując nic w zamian. To on miał być moim księciem z bajki.. Miał być. ale ostatecznie książe stchórzył i księżniczka została sama. Koniec bajki.
|
|
 |
|
a kiedyś, w niedalekiej przyszłości, wydam własną książkę, o naszej miłości. i tak, 'wkleję' tam kilka kartek z mojego pamiętnika. sprzeda się jako bestseller, zobaczysz. ludzie czytający ją dowiedzą się, jak ogromnie można za kimś tęsknić, robić wszystko, by próbować zatrzymać ukochaną osobę. napiszę tam również, jak czuję się dziewczyna, która zakochała się tak niesamowicie, że mogłaby zabić, ile wieczorów, nocy spędziła nieustannie patrząc się w telefon, czekając na jakąkolwiek wiadomość, znak życia od Ciebie. i przeczytają również o tym, jak można kogoś jednocześnie nienawidzić, ale i ogromnie kochać, jak jedna, wielka miłość, może zniszczyć nam całe życie. mam nadzieję, że Ty również ją przeczytasz, i pomyślisz wtedy o mnie..
|
|
 |
|
Nie szukałam księcia z bajki ani faceta, który obudzi mnie czułym pocałunkiem z głębokiego snu. Szukałam po prostu chłopaka, który będzie uwielbiał mnie taką, jaką jestem// madzii__
|
|
 |
|
nienawidzę kiedy mi zależy. wolę kiedy jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
|
mówili o nim. "cham. idiota. prostak. skończony dupek. sukinsyn.!".. ale co z tego. skoro dla niej On był całym światem..
|
|
 |
|
Nie chcę pisać o miłości, bo to zamknięty rozdział w moim życiu, przynajmniej na razie. Fakt - nigdy nie zapomnę chwil spędzonych z Tobą, i założę się że za każdym razem gdy Cię zobaczę zniknie mi uśmiech z twarzy. Mimo tego, nie pokażę Ci jak bardzo cierpiałam po naszym rozstaniu, jak na siłę szukałam nowego obiektu westchnień i każdego odstawiałam, bo nie przypominał mi chociaż trochę Ciebie.
|
|
 |
|
- przestań płakać! weź się w garść, on już na pewno o tobie zapomniał!- jesteś moją przyjaciółką, powinnaś mnie pocieszać, a nie jeszcze bardziej dołować. - wiem i przepraszam, ale użalanie się nad sobą nic nie da! w końcu przecież kiedyś musisz o nim zapomnieć, o tym, że istniał.- wątpię bym mogła zapomnieć o połowie mojego serca..
|
|
 |
|
tęsknisz wtedy, kiedy czujesz, że swym krzykiem powyrywałbyś wszystkie drzewa. kiedy czujesz, że spojrzeniem mógłbyś zgasić słońce. tęsknisz wtedy, kiedy masz ochotę swoje łzy zmienić w kamienie i rzucać nimi o szyby, by rozpadły się na milion drobnych kawałeczków. tak samo, jak rozpada się twoje serce, kiedy ukochana osoba mówi "żegnaj".
|
|
 |
|
szła, szła przed siebie, nie oglądając się w tył. bała się, że ktoś za nią pobiegnie i ujrzy jej przeszklone smutkiem ślepia. a przecież ona była zbyt dumna, by płakać. przy kimś nie uroniłaby ani jednej łzy, nadrabiała to dopiero gdy zostawała sama. wtedy, kiedy była sobą. wtedy, kiedy myślała tylko o nim . . .
|
|
|
|