 |
|
Skoro urodziłaś się suką, to księżniczką nie umrzesz ;)
|
|
 |
|
Za ciasne głowy na myśli, za twarde serca na miłość...'
|
|
 |
|
To stawało się niebezpieczne. Zaczynała niepokojąco zbliżać się do stanu, w którym mężczyzna znowu wypełni jej cały świat. Nie chciała tego. To miała być przyjaźń. Nie miłość.
|
|
 |
|
wiem - nie mogę zmusić Cię do miłości, bo kochać po prostu trzeba chcieć. jednak w moim sercu pali się mocno coś zwanego `nadzieją` i dopóki 'to coś' nie zgaśnie, wiedz kochanie, że będę czekać.
|
|
 |
|
wstrzymaj oddech. zamknij oczy. wyobraź sobie to o czym marzysz od dawna. co widzisz? jeżeli masz przed oczami jego - zapomnij. otwórz oczy i ponownie je zamknij. pomyśl o kolejnym swoim pragnieniu. nie potrafisz? no właśnie. tak trudno jest zapomnieć.
|
|
 |
|
'.Nie zakochała się w chłopaku z plakatu ze snu . czy z własnej wyobraźni . Zakochała się w chłopaku który istnieje . Ale to też było bez sensu .
|
|
 |
|
miłość? przereklamowane gówno, przez które tylko się płacze w poduszkę i ma się wymazane z życiorysu kilka tygodni, miesięcy a nawet parę dobrych lat. miłość? nie, nie polecam.
|
|
 |
|
Pieprzyć to, co o nas mówią, jesteśmy ludźmi z pasją, nie ma takiej opcji, żeby zapał nasz miał zgasnąć.
|
|
 |
|
mogę mieć tysiące, nawet miliony facetów, a i tak żadnego z nich nie pokocham tak jak Ciebie. mogę całować miliardy nieziemsko przystojnych mężczyzn, a w żaden z tych pocałunków nie włożę tyle pasji, ile wkładałam w te z Tobą. mogę zasypiać w ramionach pierwszego lepszego, a nigdy nie poczuję się choć minimalnie tak bezpiecznie jak w Twoich. mogę wysłuchiwać bicia serca każdego spotkanego człowieka płci przeciwnej, a i tak nie zdołam usłyszeć melodii do której tak bardzo się przywiązałam jakiś czas temu.
|
|
 |
|
dookoła tyle czerwonych serc , jakby mi nie wystarczyło moje jedno , krwawiące .
|
|
 |
|
Sama wiesz czym jest szczęście. To nie coś , co można schować i wyjąć, kiedy ci znowu będzie potrzebne .
|
|
 |
|
Pragnęłam jego bliskości, ale to pragnienie walczyło ze strachem przed zbliżeniem. Nie chciałam się poddawać. Chciałam walczyć samą ze sobą i odepchnąć go znowu na bezpieczny dystans. Sama jego obecność otwierała w moim sercu wszystkie drzwi. Tym razem strach przed słabością mógł nie wygrać z uczuciem..
|
|
|
|