 |
|
wybiegła z domu, zraniona po raz kolejny przez mężczyznę jej życia. nie docierało do niej, jak mógł powiedzieć jej tyle bolesnych słów. nie zważała na mroźną temperaturę na zewnątrz. biegła niezdarnie po zaspach, co chwilę upadając na kolana. łzy powoli spływały po jej policzkach. pod wpływem zimna zostawiały za sobą lodowate smugi. mimo gniewu, który czuła teraz do Niego, najbardziej pragnęła, żeby za nią pobiegł i ogrzał w swoich bezpiecznych ramionach. żeby roztopił lód jej serca.
|
|
 |
|
śmiało, chodź. usiądź obok mnie i posłuchaj. opowiem Ci o moim życiu. o miłości, która nigdy nie miała szans na szczęśliwe zakończenie. o przyjaźni, której tak naprawdę nigdy nie było. o bliskich mi osobach, które tak nagle odeszły..
|
|
 |
|
Niszczę sobie włosy farbą, wątrobę wódką, płuca fajkami, a serce Tobą. / Demotywatory
|
|
 |
|
Chcesz wiedzieć czego najbardziej lęka się moje serce?.. Tego, że za kilkanaście lat będzie mogło otwarcie zarzucić mi, że przeze mnie nie przeżyło żadnej, prawdziwej arytmii, żadnej romantycznej długotrwałej tachykardii, albo chociaż najmniejszego migotania przedsionków? Tego się lęka..
|
|
 |
|
Szukasz miłości?.. Zastanawiałaś się co daje Ci jej brak?.. Nie płaczesz , nie zastanawiasz się co się stało , nie jesteś okłamywana , nikt z Ciebie nie szydzi. Nie jesteś też pod stanem zakochania - uwierz dała bym wszystko żeby znaleźć się w takim stanie.
|
|
 |
|
wypalimy ostatniego papierosa. pocałujesz mnie najnamiętniej, pozostawiając cholerne ślady swoich ust na moich wargach. odwrócimy się i każde z nas pójdzie w swoją stronę. mimo kurewskiego bólu rozrywającego klatki piersiowe, ani ja, ani Ty, nie zawrócimy. już nigdy się nie spotkamy, dobrze?
|
|
 |
|
Po ostatnich wydarzeniach pustka otaczająca mnie, stała się swego rodzaju więzieniem, z którego nie widzę ucieczki, myśli o tobie stały się bolesnymi wspomnieniami, a ja siedząc w kącie pokoju, mając przy swoim boku mojego jedynego przyjaciela..- psa, zabliźniam rany na mym sercu.
|
|
 |
|
łzami zaszły jej oczy. drżały jej wargi. łamiącym się głosem powiedziała, że miłość ją zabija
|
|
 |
|
wyszła w najbardziej intensywny deszcz na spacer, nie zabierając ze sobą parasola. miała nadzieję, że wraz z zimnymi kroplami odpłyną od niej wszystkie uczucia związane z jego osobą. jak się okazało, skutecznie zmywały jedynie tusz z rzęs i skręcały kosmyki jasnych, długich włosów. kiedyś przecież uda jej się zapomnieć. w końcu musi powrócić do normalnego życia, i żyć jak dawniej.
|
|
 |
|
Kiedy mija w Tobie etap dziecka? Gdy deszcz nie kojarzy Ci się już z dobrą zabawą w kałużach, tylko z mokrymi włosami i przemoczonymi butami. Gdy boiska nie służą już do zabawy w berka i grania w piłkę, tylko do picia na trybunach. Gdy płacz nie jest skutkiem rozbitego kolana, tylko złamanego serca. Gdy wszystko jest tak cholernie trudne i niezrozumiałe.
|
|
 |
|
nie mam pojęcia, kto wymyślił miłość, ale jestem pewna, że ta osoba musiała cierpieć na jakomś nieuleczalną chorobę psychiczną, albo miała dostęp do niespotykanie silnych narkotyków.
|
|
 |
|
w twoim sercu nie ma miejsca dla nas dwóch. więc odejdę. zostawię was razem. a gdy zobaczysz łzy spływające po moim policzku, nie przejmuj się. to tylko wspomnienia nie dające o sobie zapomnieć.
|
|
|
|