 |
|
Fuck what I said it don't mean shit now
|
|
 |
|
kiedy już odrywałam stopy, znów ktoś sprawił, że spadłam na ziemie, tym razem bardzo bolało...
|
|
 |
|
to okropne uczucie, gdy uświadamiasz sobie, że od początku intuicja miała rację, a Ty ją zignorowałaś, bo chciałaś wierzyć, że w kimś jest dobro.
|
|
 |
|
najciężej będzie odbudować siebie, to co się straciło przez to co się stało
|
|
 |
|
czy da się? nie wiem...ale spróbuję
|
|
 |
|
Straciłam wielu ludzi. Dosłownie. Odeszli. Nie żyją. Z każdą osobą serce pękało mi na kawałki. Coraz to mniejsze i bardziej ostre. Zmieniłam część kraju, odcięłam sie od poprzedniego świata. Zmieniłam wszystko na inne. Przeciwne temu co było. Schemat dalej sie powtarza. Dlaczego? / rzaba
|
|
 |
|
Nauczyłam się cicho płakać, głośno śmiać, niemo błagać.
Przy ziemi się czołgać i wysoko skakać
Cios przyjmować na twarz i atakować z ukrycia.
Być plastrem na ranę i być nie do życia. / rzaba
|
|
 |
|
Niektóre słowa sa za ciężkie, aby język mógł je ponieść.
|
|
 |
|
Jest taki moment w życiu, kiedy wszystko co kiedyś wydawało sie nierealne, staje tuż przed Tobą. To moment, kiedy czekasz, aż się wybudzisz, a po upływie dłuższego czasu on dalej trwa. Zamienia sie w chwilę, wspomnienie, realne zdarzenie. Ty dalej w to nie wierzysz, ale ta sytuacja ma miejsce, dzieje się i wszystko po niej bedzie dobrze. To Twój sukces. Moment, na który cały czas pracowałaś pojawił się i stoi przed Tobą. Wielki, Piękny i Prawdziwy. Brawo. / rzaba
|
|
 |
|
Jestem przekonana, że gdybyśMY spotkali się pierwszy raz w jakimś pociągu, na pewno przegadalibyśmy każdą sekundę podczas wspólnej podróży. Dzieli nasze domy rodzinne olbrzymia odległość, dlatego prawdopodobieństwo takiego przypadkowego spotkania wynosiłoby jak trafienie szóstki w lotto. Mogłaby to być trasa Ostróda - Iława, Kłodzko - Wrocław, albo Warszawa Zachodnia - Warszawa Centralna. Głównym tematem rozmów z niewątpliwie przyspieszonym tętnem na pewno byłby nasz WZROST..
|
|
 |
|
Cel na najbliższy rok, 5 lat lub całe życie - polubić poniedziałki. Albo chociaż przestać dołować się od niedzielnej pobudki, że następnego dnia będzie PONIEDZIAŁEK..
|
|
|
|