 |
|
Chodź tam, gdzie szczęście. Chcę być tam wreszcie. Nie to, że mi się nie chce, ale nawet nie wyszedłem. Poczekam jeszcze, Ty wiesz gdzie jestem. Ty wiesz, że nie pójdę bez Ciebie w tamto miejsce.
|
|
 |
|
Zrobię krok, a Ty daj mi jeszcze jeden wzrok. W zamian dam Ci cały świat za pomocą rąk.
|
|
 |
|
Gdybyś wiedział, że osoba, którą kochasz jutro umrze to co byś jej powiedział by dać upragnioną ulgę?
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę rzucić to i nie wracać. Wziąć Cię za rękę i uciec na koniec świata.
|
|
 |
|
Jakoś tego nie rozumiem, słowa rzucam w przestrzeń. Gdy nie ma Ciebie obok mnie to jakbym tracił powietrze. Moje szczęście się ulatnia jak gaz z nieszczelnej rury. Następnym razem już nie będę tracił czasu na bzdury.
|
|
 |
|
Przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze.
Może trzeba to przeczekać, ale nie wiem już czy to jest mądre.
|
|
 |
|
Pierwszy pocałunek, stosunek i wszystko super. Mówił:"Nigdy Cię nie opuszczę, nawet gdy stanie się trudniej" .
|
|
 |
|
Może mogłoby być trochę inaczej. Może mogłoby być trochę tak jak dawniej. Może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i mogłoby być dobrze, i mogłoby być fajnie.
|
|
 |
|
nie mam nic mentalnie więc świat nie może mi nic odebrać
|
|
 |
|
gdzie jestes i co robisz? nie wiem i nie chce wiedziec
|
|
 |
|
potrafiłaś udawać i grać, gdybym pozwolił Ci się zniewolić powoli traciłbym twarz. mówiłaś 'nie chcę Cię znać', rzeczy oddałaś mi w drzwiach
|
|
 |
|
byliśmy zbyt destruktywni, wobec siebie toksyczni. łączył nas seks, uczucia były dodatkiem do reszty. krzyki i godziny w ciszy, gonitwa myśli, zimny prysznic. po co się męczyć i tracić zmysły? lepiej pożegnać się z klasą, niż w ogniu pretensji
Szarpać nerwy, niszczyć się wzajemnie psychicznie
Od zemsty przez zazdrość, do nieszczerych intencji
|
|
|
|