 |
|
niby ma, co kocham, ale straciłam przez to to, na czym mi zależy.
|
|
  |
|
` ostatnio trochę przesadzamy z nienawiścią, nie sądzisz skarbie? / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie mów, że jesteś spokojny jeśli krzyczysz. Nie mów, że radzisz sobie z nałogiem skoro bierzesz tego coraz więcej. Nie mów, że znaczę cokolwiek skoro za każdym razem ważniejsi są kumple. Nie mów, że jesteś szczery skoro właśnie skłamałeś. Nie mów że kochasz, bo tak nie jest. / abstractiions.
|
|
  |
|
` teoretycznie powinien być już dawno przekreślony tak grubymi kreskami, jakie przez ostatnie tygodnie wciągałam z lusterka żeby tylko o nim zapomnieć. Teoretycznie nigdy nie powinien pojawić się w moim życiu i tak ogólnie to tak jak większość, powinnam przestać go kochać już dawno. Nie wierzyć w żadne z jego kłamstw i już za pierwszym razem ostro kopnąć go w dupę. Praktycznie to kocham go jak nikt inny i oddałabym za niego własne życie, chociaż wiem że jest gówno wart. / abstractiions.
|
|
  |
|
` rzygam już pustymi obietnicami i bezsensownymi nadziejami na lepsze jutro. Jutro? Dziś wiem, że będzie jeszcze gorsze niż chwila obecna. / abstractiions.
|
|
 |
|
błagałam o szanse. dostałam ją, ostatnią już. Ale wiem, że znów to spieprze
|
|
 |
|
wszyscy mówią 'pieprz tego frajera, bez niego będzie ci lepiej', ale nikt wcześniej nie pomyślał by powiedzieć 'uważaj, bo możesz się od niego uzależnić'
|
|
  |
|
` muzyka jest dla mnie jak tlen. Muzyka jest dla mnie jak dla narkomana narkotyk, dla palacza papieros, dla alkoholika alkohol, dla samobójcy sznur, wieżowiec, pistolet, otwarta butla z gazem, stos tabletek. Muzyka jest dla mnie jak dla człowieka, chcącego zadać sobie ból, ostra żyletka. Jest dla mnie jak niegdyś on. Jest dla mnie całym światem. / abstractiions.
|
|
  |
|
` zawsze stawiałam go na pierwszym miejscu w życiowym rankingu najważniejszych. Kiedy tylko go poznałam znajomi i rodzina radzili abym trzymała się od niego z daleka. Nie słuchałam i odrzuciłam ich, twierdząc że chcą zrobić mi na złość. Myślałam , że wcale mnie nie kochają i nie pragną mojego szczęścia. Dopiero po upływie pewnej ilości czasu zrozumiałam, że on wcale nie jest dla mnie. Licząc dni przepłakane z jego powodu, przeraziłam się tak ogromną ilością. Nie mogłam dłużej patrzeć jak on wyniszcza siebie dragami, i mnie świadomością że je bierze. Dopiero po długich miesiącach on sam zdarł mi z oczu te klapki które na nich miałam i ujrzałam jego prawdziwą, gorszą twarz. Wtedy nie miałam już do kogo wrócić bo rodzina wręcz dosłownie powymieniała klucze w zamkach domu, a przyjaciele odwrócili się i przestali mnie znać. / abstractiions.
|
|
 |
|
wszystko dookoła mnie krzyczy, że mam to pierdolić. pieprzyć jego i tą całą chorą miłość. Ale tak się nie da. Serce nie chce zapomnieć
|
|
 |
|
kocham go. kocham go tak bardzo, że nawet sobie nie wyobrażasz
|
|
 |
|
kochaj mnie kurwa ! bez względu na moje humory, kochaj. A gdy płaczę przytulaj mocno, tak, żebym czuła się bezpieczna i mów, że będziemy razem na zawsze.
|
|
|
|